MMA PLFAME MMAMichał Kita o FAME MMA: Jeżeli ja słyszę o walkach MMA i mnie porównują do laski, która komuś…

Michał Kita o FAME MMA: Jeżeli ja słyszę o walkach MMA i mnie porównują do laski, która komuś…

Michał Kita (20-11-1) już w najbliższą sobotę stoczy ważny pojedynek. 40-latek podczas KSW 57 stanie przed szansą mistrzowską. ”Masakra” zmierzy się z mistrzem Philem De Friesem (18-6), który po raz czwarty będzie bronił tytułu.

Dziś Michał ma na swoim koncie ponad trzydzieści stoczonych pojedynków, a w najbliższym boju będzie próbował zdobyć mistrzowski pas wagi ciężkiej organizacji KSW. Michał ma też bardzo konkretny plan na swoją przyszłość w MMA.

Mówi się, że łatwiej jest zdobyć pas, a trudniej obronić. Chciałbym więc zobaczyć jak to jest, jak się go kilka razy obroni. Założyłem sobie, że na pewno zrobię jeszcze minimum trzy walki. Bez względu na wyniki. Wraz z wiekiem kluczową dla sportowca staje się świadomość swojego ciała. To, że głowa będzie chciała abym dalej walczył jest jedną sprawą, ale tu ciało jest najważniejszym elementem.  Wiem, że moje ciało da radę fizycznie przejść jeszcze te założone przygotowania do kolejnych walk. Musimy pamiętać, że profesjonalne podejście do tego sportu kosztuje wiele wyrzeczeń. Nie jest tak, że trenuję tylko do danej walki. Cały czas prowadzę bardzo sportowy tryb życia, który wiąże się z różnymi ograniczeniami. Na szczęście mam dwie córki, które są moją największą motywacją.

Kita o FAME MMA: Chcecie to oglądać, ale nie porównujcie do MMA, które robimy i kochamy!

Michał Kita (20-11-1) był gościem podczas ostatniego odcinka Oktagon Live. Pojawił się temat FAME MMA, o którym swoje zdanie wypowiedział ”Masakra”. Wojownik  z Zabrza podróżował po różnych krajach i zapewnia, że to u nas najlepiej sprzedają się takie projekty. 

Obawiam się, że w tą stronę to pójdzie. Zawodnicy będą mniej zarabiać. Ja mieszkałem i jeździłem po wielu krajach i Polska jest pod tym względem naprawdę wyjątkowa. W Polsce najbardziej i najlepiej sprzedają się freaki. Po prostu ludzie nie chcą oglądać zawodników ciężko trenujących, ryzykujących zdrowie, życie tylko dwóch takich co się wyzywa, krzyczy. I dlatego o to chodziło nam. Chcecie to oglądać, ale nie porównujcie do MMA, które my robimy i kochamy. Niby w formule MMA, ale czemu oni mają jakieś zawodowe rekordy, albo coś. Zawodnik MMA i on ma jakiś rekord, jaki to jest zawodnik? Gdzie tu jest walka zawodowa? Gdzie tu jest 3×5, gdzie są łokcie, skrętówki, wszystkie te zasady? To tak jakby tych wszystkich freaków zebrać 11 na 11 i oni nagle by powiedzieli, że chcą zagrać w reprezentacji Polski.. Jestem ciekawy jakby wtedy ich środowisko się oburzało. Sam rozumiem marketing, jakieś znane postacie. Inaczej podchodzisz jak masz znaną postać jak Mariusz Pudzianowski, która wywodzi się ze sportu, a nie znany jest z tego, że jest znany, celebryctwa, lub w wielu przypadkach z chamstwa i prostactwa. Tylko jest znany z osiągnięć sportowych i idzie do tego, to jest całkiem co innego. A jeżeli mamy przykład jednej i drugiej, trzeciej czy piątej to widzicie jak to się dzieje.       

Kita nie może jednak zrozumieć sytuacji, gdy jego walki i ciężką pracę porównuje się do startów uczestników FAME MMA.

Popatrzcie na czym polega fenomen FAME MMA jeżeli ja słyszę o walkach MMA i mnie porównują do laski, która komuś dobrze zrobiła ustami. I ona dostała kilka razy więcej pieniędzy niż profesjonalny zawodnik taki jak ja.. To wszystko chodzi o pieniądze.      

Zobacz także:

Jak oglądać KSW 57 w telewizji?

19 grudnia czeka nas ostatnia gala Federacji KSW w tym roku. Rozpiska KSW 57 prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Przygotowano aż trzy pojedynki mistrzowskie a poza tym kilka bardzo ciekawych starć.

Eddie Hearn o przyszłości Kamila Szeremety: Jeśli wygra z Gołowkinem, to czeka go…

Eddie Hearn wypowiedział się o przyszłości Kamila Szeremety, który już dzisiaj na Florydzie zmierzy się z Giennadijem Gołowkinem w pojedynku o mistrzowskie pasy  IBF i IBO wagi średniej.