MMA PLKSWMichał Andryszak wie już z jakim problemem się zmaga! [WIDEO]

Michał Andryszak wie już z jakim problemem się zmaga! [WIDEO]

Michał Andryszak (20-8) już 31 lipca wraca do klatki po dłuższej przerwie. ”Longer” wystąpi w walce wieczoru RWC 5, a zmierzy się z Ionem Grigore (7-1). Wydarzenie z amfiteatru w Mrągowie będzie transmitowane w TVP Sport. 28-latek w tym starciu będzie chciał przerwać złą serię.

Michał Andryszak po trzech efektownych występach w ACB zapewnił sobie miano pretendenta. Podopieczny Andrzeja Kościelskiego miał zmierzyć się z doświadczonym Denisem Goltsovem, lecz pojedynek ciągle odkładał się w czasie. Pojawiła się propozycja powrotu do organizacji KSW. 28-latek skorzystał z okazji i wystąpił na Stadionie Narodowym. Podczas 39 edycji szybko, bo w niecałe dwie minuty efektownie poddał Michała Kitę.

Siedem miesięcy później w Katowicach było jeszcze szybsze zakończenie walki. Reprezentant Ankosu Poznań potrzebował zaledwie 26-sekund na znokautowanie byłego mistrza Fernando Rodriguesa Jr.

”Longer” podczas gali we Wrocławiu dostał szansę walki o mistrzowski pas. Andryszak wtedy niespodziewanie szybko został pokonany w starciu z Philem De Firesem. Michał ostatni pojedynek stoczył na KSW 49. W maju poprzedniego roku pod koniec drugiej odsłony znalazł na niego sposób Luis Henrique.

Michał Andryszak: Myśleliśmy, że to już koniec kariery!

Michał Andryszak (20-8) w ostatnim czasie nie miał szczęścia! Wiemy, że reprezentant Ankosu Poznań to zawodnik, który chciałby walczyć jak najczęściej. W tym przypadku na swój następny pojedynek musiał poczekać. Złamana ręka, a potem stwierdzony już problem zdrowotny. Jak się okazuje ”Longer” zmaga się z pasożytami!

Pechowy i bardzo słaby okres, kiepski sportowo, żenujący bym powiedział nawet. Jeszcze później pojawiła się złamana ręka i tak naprawdę w maju walczyłem ze złamanym przedramieniem. Do tego było cały czas jakieś złe samopoczucie, o którym parę razy wspominałem. Za cholerę nie mogliśmy dojść do tego co to jest, były jakieś pierwsze poszlaki. Okazało się jednak, że to nie to. Od kilku miesięcy doszliśmy do tego. Odpowiedź jest bardzo prosta – pasożyty. Okazało się, że mam jakieś tam pasożyty, które zabierały mi jakikolwiek chęci życiowe, odcinało mnie. Do tego dochodziło zagrzybienie. Jeśli ktoś interesuje się tematem to wie, że podczas większego stresu i wzmożonego wysiłku fizycznego te grzyby wytwarzają więcej toksyn, bo one się bronią. Ciało jest słabsze i dojeżdżają nosiciela. Efektem tego było, że po dwóch minutach ja już nie miałem siły i energii. Te toksyny się gdzieś uwalniały i mnie osłabiały. To był bardzo trudny okres. Myśleliśmy, że to już koniec kariery.     

Cała rozmowa poniżej:

Zobacz także:

Starcie gigantów! Jaki będzie wynik?

Podczas Wotore 3 dojdzie do starcia ogromnych chłopów

Mike Tyson dostał dużą propozycje finansową! Chcielibyście zobaczyć ”Bestię” w starciu na gołe pięści?

Legendarny Mike Tyson nie może narzekać na brak ofert i zainteresowania jego osobą