Walczący dotychczas w kategorii lekkiej Amerykanin, Michael Johnson (17-12) zdecydował się zmienić dywizję i swoją najbliższą walkę stoczy w niedzielę na UFC Fight Night w St. Louis z Darrenem Elkinsem (23-5).

Johnson, który przygodę z dywizją lekką zakończył z rekordem 1-4 w ostatnich pięciu walkach ma nadzieję na nowe otwarcie w swojej karierze, ale nie ukrywa, że obawia się zbijania wagi do limitu 66 kg:

„Mam koszmary ze zbijaniem wagi w roli głównej każdej nocy. W mojej pierwszej walce w kategorii lekkiej utknąłem z trzema funtami ponad limit i nie mogłem ich zbić.

Te wspomnienia wracają, kiedy pomyślę tylko o tym zbijaniu do 145 funtów. A co, jeśli teraz także utknę?”

Johnson opowiedział też o motywacji, jaką daje mu walka z Elkinsem:

„Spędziłem dużo czasu w wadze lekkiej, zapłaciłem sporo występując tam. Teraz chcę wyjść i pokonać Darrena Elkinsa w nowej dywizji. Wszystko dlatego, że jest gościem z dobrą serią zwycięstw, a ja chcę pokazać, że należę do czołówki i dołączyć do wyścigu o miano pierwszego pretendenta.”

Dyskusja

Pitbull Sports