Matt Mitrione: Jeśli Fedor i ja przegramy z Baderem i Sonnenem, to będzie wstyd dla wagi ciężkiej

W najbliższy weekend odbędą się dwie gale organizacji Bellator, na których dojdzie do półfinałowych pojedynków w ramach Grand Prix wagi ciężkiej. Swój punkt widzenia na potencjalnych zwycięzców w tych starciach przedstawił uczestnik turnieju, Matt Mitrione (13-5).

Mitrione w sobotę na gali Bellator 207 zmierzy się z Ryanem Baderem (25-5), natomiast w drugim półfinale, do którego dojdzie dzień później na gali Bellator 208 legendarny Fedor Emelianenko (37-5) skrzyżuje rękawice z Chaelem Sonnem (30-15-1).

Wg „Meatheada” w finale turnieju wagi ciężkiej wystąpi on w starciu z Fedorem Emelianenko, a gdyby jednak stało się inaczej i do finału przedostaliby się albo Bader, albo Sonnen – którzy na co dzień walczą w dywizji półciężkiej – to byłaby to wielka ujma dla całej królewskiej kategorii wagowej:

„Jeśli Bader pokona mnie i jeśli Chael pokona Fedora, to będzie po prostu całkowite zdyskredytowanie wagi ciężkiej. Całkowite. Ja jestem najlepszym „ciężkim” walczącym w Bellatorze i uważam, że jest to bardzo mocno ugruntowane. Fedor natomiast jest najlepszym „ciężkim” w historii, więc jeśli przegramy, to będzie to oznaczać, że co my do cholery tutaj robimy?

Co się stanie, jeśli będziemy mieć mistrza wagi ciężkiej w postaci Sonnena, który do złudzenia przypomina jakiegoś Bena Askrena? Czy tego właśnie chcemy w wadze ciężkiej? Prawdopodobnie nie. To może nam przysporzyć wielu problemów. Nie możemy do tego dopuścić.”

Chael Sonnen w półfinale Grand Prix wagi ciężkiej znalazł się, pokonawszy wcześniej Quintona Jacksona, natomiast Ryan Bader błyskawicznie rozprawił się z Muhammadem Lawalem. Obaj rywale tych zawodników na co dzień także walczą w dywizji półciężkiej. Najbliższe więc walki – Sonnena z Fedorem i Badera z Mitrione – będą pierwszymi pojedynkami, które ci stoczą z rywalami naturalnie pochodzącymi z dywizji ciężkiej.

Jakie rozstrzygnięcia typujecie w tych walkach?