Mateusz Gamrot zdradza, że w najbliższej walce jego rywalem nie będzie Salahdine Parnasse

Foto: KSW
Foto: KSW

Mateusz Gamrot (15-0, 1 N/C) wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie trenuje w American Top Team. Wydawało się, że polski zawodnik przygotowuje się w ten sposób do pojedynku z Salahdinem Parnasse (14-0-1), lecz niekoniecznie to Francuz będzie jego kolejnym rywalem.

„Gamer” w jednym z najlepszych gymów na świecie spotyka światową czołówkę jak choćby Dustina Poiriera czy Jorge Masvidala. Niedawno do sieci trafiło też nagranie jego treningu z… trenująca na stałe w ATT rodaczką Joanną Jędrzejczyk.

Dziś Polak zamieścił na swoim Instagramie zdjęcie po treningu z trenerem Mikem Brownem.

Szczególnie ciekawe jest jednak to co Gamrot odpisał jednemu z pytających fanów. Wygląda bowiem, że to nie Parnasse będzie jego kolejnym przeciwnikiem.

Co z walką z Francuzem? Już coś wiadomo?

Walka będzie, ale nie z Francuzem.

Problemem w zakontraktowaniu walki z Francuzem jest limit wagowy. Salahdine Parnasse chce walczyć w kategorii piórkowej, podczas gdy Gamrot preferuje limit umowny do 69 kg. Kto jeśli nie on będzie więc rywalem „Gamera”? Czy czeka nas trylogia z Normanem Parke? To właśnie zawodnik z Irlandii Północnej jest obecnie posiadaczem tymczasowego pasa mistrzowskiego w kategorii lekkiej. A może Federacja KSW przygotowała dla nas coś innego i dla znakomitego polskiego zawodnika sprowadzony zupełnie inny wymagający rywal? O tym przekonamy się zapewne wkrótce.