Mateusz Gamrot o treningach w Tiger Muay Thai: Przede wszystkim fajny poziom sparingpartnerów

Foto: Mateusz Gamrot
Foto: Mateusz Gamrot

Podwójny mistrz KSW Mateusz Gamrot (15-0, 1 N/C) spędził ostatnio dwa tygodnie w Tajlandii, gdzie łączył treningi z wypoczynkiem.

„Gamer’ trenował w klubie Tiger Muay Thai zlokalizowanym na wyspie Phuket w Tajlandii. Polski zawodnik był niezwykle zadowolony z zastanego tam poziomu.

„Trenuje się bardzo dobrze. Jestem tu pierwszy raz. Trochę wakacyjnie, trochę treningowo, ale ogólnie jestem zadowolony. Przede wszystkim fajny poziom sparingpartnerów i jest ich dużo, jest duża rotacja. Co chwilę można zrobić z kimś innym, więc super.”

Gamrot porównał również treningi w Tajlandii ze swoim poprzednim zagranicznym „wojażem”, a więc wizytą w American Top Team na Florydzie.

„Tu i tu jest dobrze. W American Top Team jest to bardziej sprecyzowane pod walkę pod MMA. Inni sparingpartnerzy są i nie ma co ukrywać jest tam wyższy poziom niż tutaj. Tam jest czołówka UFC praktycznie w każdej kategorii wagowej. Także, jeżeli chodzi o poziom tam jest lepiej. Ja też mam bardzo dobry kontakt z Mikem Brownem. On też jest moim trenerem układa mi gameplan, siedzi przy mnie dlatego to też inaczej wygląda. Choć tu naprawdę też bardzo dobrze można przygotować się do walki.”

W tej chwili jedna z największych gwiazd organizacji KSW nie ma precyzyjnych planów odnośnie swojej przyszłości.

„Teraz wakacje, jeszcze tam nie rozkminiam. Gdzieś tam wiadomo są jakieś plany w przyszłości. Na pewno chciałbym obronić te dwa pasy. Muszę się dogadać z Federacją po prostu apropo mojej przyszłości i tyle.”

Zapraszamy do obejrzenia wywiadu, w którym udział wziął również Krzysztof Klaczek (12-5). Materiał pochodzi z kanału Podróże Wojownika Spider Fighter, który w serwisie YouTube prowadzi Piotr Pająk.

Mateuz Gamrot wybrał się do Tajlandii z rodziną. Poza tym oprócz Klaczka towarzyszył mu również Borys Mańkowski (19-7-1). „Diabeł Tasmański” przygotowuje się do swojej kolejnej walki. Na KSW 47 jego rywalem będzie Dricus Du Plessis (12-2).

Sam „Gamer” nie ma zaplanowanej kolejnej walki. W tej chwili należy brać pod uwagę zarówno kategorię lekką jak i piórkową. Podczas, gdy w pierwszej ciężko wskazać jednoznacznego pretendenta tak w limicie do 66 kg prawdziwą furorę w KSW robi obecnie Salahdine Parnase (12-0-1). Ciężko jednak powiedzieć, czy właściciele Federacji KSW zdecydują się już teraz na zestawienie 21-letniego Francuza z podwójnym mistrzem najlepszej polskiej organizacji MMA. O tym przekonamy się zapewne w ciągu najbliższych kilku miesięcy.