Mateusz Gamrot o sytuacji kontraktowej w KSW: Nie mówiono, że będę tak jakby niewolnikiem

Foto: Mateusz Gamrot
Foto: Mateusz Gamrot

Mateusz Gamrot (15-0, 1 N/C) niedawno poinformował o zwakowaniu posiadanych przez siebie pasów kategorii piórkowej i lekkiej KSW.  Przynajmniej w najbliższym czasie nie należy się go spodziewać ponownie w klatce.

„Gamer” o obecnej sytuacji porozmawiałem z dziennikarzem sportowym Andrzejem Kostyrą.

Kostyra odniósł się m.in do słów byłego rywala Gamrota, Normana Parke’a (27-6, 1 NC). „Stormin” stwierdził, że Polak rezygnuje ze względów finansowych oraz dlatego, że „się boi”.

„Pierwszy powód oczywiście jest prawdziwy. Za mało pieniążków powiedziałem. Jak sam Pan powiedział – jedyny niepokonany mistrz dwóch kategorii wagowych w KSW, to ja uważam i ideą moich menadżerów i trenerów jest to, że za mało dostawałem. Aczkolwiek czy się boję? Nie wydaje mi się. Walczyłem z Normanem dwa razy i dwa razy z nim wygrałem. To jest jego zagrywka taktyczna. Wydaje mi się, że bardzo bolą go te przegrane ze mną i on po prostu chciałby doprowadzić do kolejnego starcia. Dla mnie jest wynik 2:0 i nie potrzebuję już żadnej konfrontacji.

Gamrot wspominał również, że chciałby się obecnie skupić na życiu rodzinnym.

Zawodnik odniósł się również do pytań odnośnie sytuacji kontraktowej w odniesieniu do słów Macieja Kawulskiego. Włodarz KSW twierdzi bowiem, że kontrakt Gamrota jest wciąż ważny.

„W momencie zwakowania pasów kontrakt nie został do końca rozwiązany. Ustalenia na spotkaniach z włodarzami, wszystkie do tego kierunkowały, że kontrakt wygaśnie i będzie zakończony. Szczerze powiedziawszy jestem zaskoczony tym jak Maciej Kawulski opowiada na wizji, bo ustalenia były zupełnie inne, ale mam nadzieję, ze to jest jakieś zamieszanie w Federacji i wszytko ułoży się  tak jak być powinno, i że nie wszystkie argumenty wyjdą na światło dzienne.”

Mateusz Gamrot został również zapytany o potencjalną możlwość walki dla organizacji UFC. Sytuacja kontraktowa z KSW pozostaje jednak wciąż niejasna.

Nie obiecywano nic, ale nie mówiono, że będę tak jakby niewolnikiem czy coś. Ja swój kontrakt wypełniłem na wszystkie walki. Złożyłem wypowiedzenie. Ustalenia były takie a nie inne. Nie chciałbym tutaj rozmawiać o szczegółach, bo myślę, że na to przyjdzie jeszcze czas.

A co do UFC? No oczywiście, jestem sportowcem. Każdy sportowiec chciałby sprawdzić swoje siły w UFC – w najlepszej lidze na świecie.  A czy do tego dojdzie? Ciężko mi powiedzieć. Na chwilę obecną robię przerwę tak jakby od MMA.

W tej chwili „Gamer” skupia się przede wszystkim na bardzo prestiżowym turnieju brazylijskiego jiu jitsu. czyli planowanych na wrzesień mistrzostwach świata ADCC.

„Mam mistrzostwa świata ADCC we wrześniu. To mnie zdefiniuje jako prawdziwego człowieka i sportowca na najwyższym poziomie, jeśli chodzi o sporty chwytane. I myślę, że dopiero później będę gdzieś myślał w dalszym kontekście. „

Cały wywiad Andrzeja Kostyry z Mateuszem Gamrotem dostępny na poniższym wideo: