MMA PLKSWMateusz Borek o KSW: Zabrakło w tym modelu tego, co na początku!

Mateusz Borek o KSW: Zabrakło w tym modelu tego, co na początku!

Temat zmiany pokoleniowej w federacji KSW wraca jak bumerang. Osoby „Pudziana”, Mameda czy niewalczącego już pod banderą Konfrontacji Sztuk Walki Michała Materli są już bliżej końca kariery, niż jej początku. Kto zatem mógłby zastąpić pionierów MMA w naszym kraju, żeby stać się flagową postacią organizacji KSW?

Mariusz Pudzianowski, Mamed Khalidov, Marcin Różalski czy Michał Materla – to zawodnicy, którzy od podstaw budowali organizację KSW. W miarę upływu czasu, podana czwórka -wzbogacona jeszcze o kilka nazwisk np. Jana Błachowicza – wypromowała Konfrontację Sztuk Walki na całym świecie. Symultanicznie udowadniając swoje umiejętności sportowe, jak i marketingowe. Z podanej czwórki – dwóch już nie ma w KSW, a dwóch jest bardzo blisko sportowej emerytury.

Największe nadzieje właściciele KSW pokładali w osobach Mateusza Gamrota, Borysa Mańkowskiego czy Tomasza Narkuna – którzy mogliby przejąć pałeczkę po odchodzącej „starej gwardii”. Jak jednak już wiemy, Mateusz Gamrot jest obecnie zawodnikiem UFC. Tomasz Narkun wyczyścił całkowicie swoją kategorie wagową, a po dwóch porażkach z De Friesem wątpliwe jest jego ponowne starcie w wadze ciężkiej. A Borys Mańkowski? Po nieco gorszym momencie w swojej karierze dopiero wraca na drogę zwycięstw.

„W pewnym momencie zabrakło w KSW tego okna wystawowego”

Podczas podcastu „Leśnodorski i Żurnalista w trójkącie towarzyskim”, Mateusz Borek podzielił się swoją optyką na aktualną sytuację w organizacji KSW.

Maciek (Kawulski) zna moje zdanie, ponieważ często z nim rozmawiam. Ja uważam, że po prostu w pewnym momencie zabrakło w tym modelu tego, co było na początku KSW. Umówmy się, KSW – wielka organizacja polska, wielka organizacja europejska, która była pionierem na rynku PPV. Oni stworzyli PPV. Tak naprawę poza walką Kliczko vs. Adamek, która sprzedała gigantycznie – na poziomie 600 tysięcy dostępów – ale mówimy jednak o walce, która frapowała całą Polskę (…) Pamiętacie początek KSW – jednak ten model był inny. Połowa gal odbywała się w otwartej telewizji, połowa w PPV. Z czasem, jednak wszystko zostało przesunięte do pay-per-view. Tak naprawdę jak telewizja otwarta budowała Mameda, promowała Pudziana, budowała Materlę, budowała Gamrota – budowała inne gwiazdy KSW. W pewnym momencie zabrakło tego okna wystawowego, możliwości ekspozycji nowych bohaterów.

Borek odpowiedział również na pytanie odnośnie przyszłym gwiazd w największej organizacji w Europie.

Wiesz co, są tacy chłopcy utalentowani. Ja patrzę dzisiaj np. na Kaczmarczyka to uważam, że jest to chłopak, który ma niesamowity potencjał sportowy, ale też marketingowy. Problem jest inny – ten chłopak potrzebuje dostać otwartą antenę albo przynajmniej 4/5 razy w roku dostać antenę popularnej telewizji sportowej żeby stać się w przyszłości gwiazdą PPV. Prosta zależność – ileś razy pokażą Cię w telewizji otwartej, żebyś za chwile był w stanie sprzedawać dostępy PPV.

Zobacz także:

Borek o freakach: Zaraz ludzie nie umiejący się bić będą zarabiać 30-50 razy więcej!

Organizacje FAME MMA czy High League wyraźnie oddziałują na rynek sportów walki, skutecznie rozkręcając koniunkturę Freak-Fightów. Freakowe gale sprzedają kilkukrotnie więcej płatnych subskrybcji, niż wydarzenia sportowe. Przekłada się to na zdecydowanie większe wynagrodzenie dla ludzi internetu, co nie daje spokoju sportowcom. Jaka jest więc przyszłość Freak-Fightów w Polsce?

Freak-dancer Łukasz Jurkowski o “Tańcu z Gwiazdami”: Ten program bardziej angażuje niż przygotowania do walki


Popularny w naszym kraju zawodnik MMA i komentator – Łukasz Jurkowski porozmawiał z Arturem Mazurem ze sportowefakty.wp.pl o udziale w słynnym telewizyjnym show – “Taniec z Gwiazdami”. “Juras” jasno przyznał, że przygotowania do programu bardziej go angażują niż przygotowania do walk w MMA.

Lewandowski o walce Soldić vs. Mamed: Raczej na Khalidova mamy inne plany!

Sytuacja, która wydarzyła się po walce wieczoru gali KSW 63, na nowo rozbudziła polskie MMA. Chwile po zwycięstwie nad Patrikiem Kinclem, Roberto Soldić wyskoczył z klatki i udał się do… Mameda Khalidova, żeby prosić o pojedynek z mistrzem kategorii średniej.