Marian Ziółkowski zabiera głos po wypadnięciu z KSW 50

Foto: KSW
Foto: KSW

Marian Ziółkowski (21-7-1) niestety nie wystąpi 14 września na gali KSW 50 w Londynie. „Golden Boy” miał tam zawalczyć o tymczasowy pas kategorii lekkiej.

Poranne doniesienia okazały się niestety prawdziwe. Były mistrz PLMMA nie będzie zdolny do walki na wrześniowej gali KSW. Norman Parke (27-6-1, 1 N/C) szybko dostał nowego rywala. O pas w wyższej kategorii wagowej zawalczy były mistrz wagi piórkowej Marcin Wrzosek (14-5).

Sam Ziółkowski zamieścił na swoim profilu na Facebooku krótki wpis, w którym doprecyzowuje, iż jego kontuzja kolana to naderwanie więzadła bocznego drugiego stopnia. Zawodnik podziękował organizacji, lekarzom i menadżerowi oraz zapowiedział szybki powrót do klatki. Życzy też powodzenia uczestnikom walki o pas jak również ma nadzieję na spotkanie w klatce ze zwycięzcą.

„Jak już oficjalnie wiadomo, niestety nie zawalczę na gali KSW 50 z powodu kontuzji naderwania więzadła bocznego, drugiego stopnia. Na szczęście wymaga ona tylko 5 tygodniowej przerwy w treningach, po której wrócę i zrobię wszystko by zdobyć pas.

Dziękuję organizacji KSW, która zrobiła wszystko co było możliwe bym mógł zawalczyć. Dziękuje klinice MD Clinic oraz doktorowi Łukasz Nagraba za profesjonalną opiekę lekarska oraz mojemu menagerowi Arturowi Ostaszewskiemu (Shocker MMA) który towarzyszył mi i pomagał we wszystkich sprawach związanych z kontuzją. Przepraszam wszystkich kibiców, którzy czekali na te walkę

Życzę powodzenia zarówno Normanowi jak i Marcinowi. Nie mogę doczekać się momentu, w którym będę mógł zmierzyć się z jednym z nich. Do zobaczenia niebawem 👊‼️”

Jak już oficjalnie wiadomo, niestety nie zawalczę na gali KSW 50 z powodu kontuzji naderwania więzadła bocznego,…

Opublikowany przez Marian Ziółkowski Piątek, 30 sierpnia 2019

Ziółkowski w okrągłej klatce KSW stoczył jak dotąd trzy walki.  Na początek wziął walkę w zastępstwie i musiał uznać wyższość Klebera Koike Erbsta. Późniejsze zwycięstwa w dobrym stylu nad Grzegorzem Szulakowskim i Gracjanem Szadzińskim sprawiły, iż zawodnik otrzymał szansę walki o pas mistrzowski. Niestety szansa to na skutek kontuzji odsunęła się w czasie.