MMA PLKSWMarcin Wrzosek przeprasza Mańkowskiego!

Marcin Wrzosek przeprasza Mańkowskiego!

Marcin Wrzosek (14-7) podczas KSW 53 pokazał, że jest twardzielem i jest ciężką przeprawą dla zawodników ze ścisłej czołówki w naszym kraju. ”Polish Zombie’ ostatecznie wycofuje się ze słów po walce! Mowa o dyskusyjnej decyzji sędziów w walce z Borysem Mańkowskim (21-8-1).

Był to tak zwany co-main event, który najprawdopodobniej wyłonił mocnego kandydata do walki o tytuł. Do kategorii lekkiej po latach wrócił ”Tasmański Diabeł”, który już w pierwszej walce nie miał łatwego zadania. Od samego początku mieliśmy fajerwerki! Wrzosek w stójce postanowił naprawdę twarde warunki. Mańkowski przesądził o zwycięstwie zdobywając sprowadzenia. Sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięstwo poznaniaka.

Marcin Wrzosek: Chciałbym przeprosić za wywiad po walce!

Marcin Wrzosek (14-7) stając do werdyktu był przekonany, że to on wygrał tą znakomitą bitkę. Podopieczny Łukasza Zaborowskiego i Emila Grzelaka nawoływał do natychmiastowego rewanżu oraz przekonywał, że Mańkowski niczym specjalnym go nie zaskoczył. Reprezentant Shark Top Team zmienił zdaniem – o czym wspomniał podczas ostatniego programu Oktagon Live.

W sobotę byłem rozgoryczony i pragnę się odnieść do wywiadu, który dałem po walce, ponieważ był on w afekcie i chciałbym w pewnym sensie za niego przeprosić. Przede wszystkim Borysa, bo niektórymi słowami mogłem odebrać mu trochę chwały. Mogło to tak wyglądać, ale byłem pod wpływem silnych emocji, adrenaliny i pier#oliłem trzy po trzy. Popełniłem duży merytoryczny błąd odnosząc się do tego, że nie powinno być jednogłośnej decyzji. Załóżmy czysto teoretycznie, że pierwszą rundę wygrałem ja, drugą zdecydowanie Borys, bo trzymał mnie w pół gardzie przez całą minutę, czy półtorej. Trzecia była bardzo bliska i tak samo, jak on nie mógłby mieć pretensji, gdyby sędziowie punktowali ją na mnie. Tak ja nie mogę mieć nic przeciwko temu, że punktowali ją na niego.

32 latek czeka już z niecierpliwością na następny mocny bój! Wrzosek będzie chciał przerwać serię dwóch przegranych z rzędu. Zawodnik pochodzący z Bydgoszczy postanowił wrócić do kategorii lekkiej. Nastąpiło to we wrześniu poprzedniego roku, gdy wskoczył w zastępstwo. ”Polish Zombie” dostał szansę mistrzowską i zaprezentował się z dobrej strony. Dał ciężkie starcia dla Normana Parke, który ostatecznie cieszył się wtedy z tymczasowego pasa kategorii lekkiej.

Zobacz także:

Artur Szpilka po najbliższej walce będzie wolny! Kto będzie nowym promotorem ”Szpili”?

Artur Szpilka czeka z niecierpliwością na następny pojedynek. Będzie to ostatni pod skrzydłami Andrzeja Wasilewskiego

Calvin Kattar zdobywa ważne zwycięstwo! Będzie walka z ścisłą czołówką?

Amerykanin po całym dystansie pokonał Dana Ige. Kattar po walce przekonuje, że jest gotowy na walkę o pas