MMA PLUFCMarcin Tybura o najbliższym przeciwniku: Lubi łapać i rzucać

Marcin Tybura o najbliższym przeciwniku: Lubi łapać i rzucać

Foto: UFC
Foto: UFC

Marcin Tybura (18-6) już 11 lipca w Abu Dhabi stoczy swój drugi pojedynek w tym roku. Będzie to pierwszy nasz reprezentant walczący podczas eventu Fight Island. Przypomnijmy, że Marcin w ostatnim starciu  wrócił na odpowiednią ścieżkę!

Wojownik pochodzący z Uniejowa podczas UFC 251 zmierzy się z debiutującym Alexandrem Romanovem (11-0). 34-latek przerwał złą passę, którą poniósł w pojedynku z Shamilem Abdurakhimovem i Augusto Sakaiem. Oba starcia zakończyły się przed czasem. Tybura tym samym stanął przed ciężką próbą, bo kolejna potencjalna przegrana groziła zwolnieniem. Marcin w lutym tego roku na punkty pokonał Serge’ya Spivaka i mógł choć na chwilę czuć się spokojny o posadę w amerykańskim gigancie.

Tybura prześledził przeciwnika, jest już przyszykowany plan na Mołdawianina! 

Dla Alexandra Romanova będzie to pierwszy pojedynek na innym poziomie jeśli chodzi o kategorie ciężką. Były sumita może pochwalić się nieskazitelnym rekordem choć rywale pozostawiali sporo do życzenia. Zmieniło się to w ostatnich startach, gdy Eagles Fighting Championship postawiła na większe ”testy”. Dodajmy, że Romanov to jedna z największych gwiazd mołdawskiej organizacji. O jego ostatnim starcie było dość głośno, bo w niecałe trzy minuty slamem zakończył walkę z Sergio Freitasem.

Marcin Tybura pojawił się podczas ostatniego programu Oktagon Live, gdzie został zapytany o najbliższego przeciwnika. Polak zapewnia, że ważnym czynnikiem do tej walki były przygotowania w Ankosie pod okiem Andrzeja Kościelskiego.

Tak jest solidny, ale głównie oglądam ostatnie pięć walk rywali. Wiadomo, że jak ktoś zaczyna to styl się zmienia z czasem. Druga sprawa to sam fakt przygotowań w Ankosie u trenera Andrzeja Kościelskiego. To dobrze, że pod tą walkę. Nie ma co ukrywać, że stawia się tu najbardziej na zapasy, więc mocna ekipa ciężkich. Mocno mnie dociążali. Na pewno dużo zrobiliśmy, aby nie dać się zamykać w klinczu, pod siatką, aby zrywać klincz. Trzeba blokować jego zapędy. Jest zawodnikiem, którego można określić ‘lubi łapać i rzucać’, więc tego będę się starał uniknąć w tej walce. Bazowaliśmy nad paroma aspektami w stójce czy parterze (..) Wywodzi się z sumo, więc będzie silniejszy ode mnie w początkowych minutach walki. Mocno się przygotowaliśmy pod tym względem w przygotowaniach

Zobacz także:

Nurmagomedov jest również rozchwytywany! A jakie wy obstawialiście liczby?

Khabib Nurmagomedov może pochwalić się ogromną ilością fanów w mediach społecznościowych