MMA PLMarcin NajmanMarcin Najman zdradza kulisy swoich ulicznych walk: Nie poległem w żadnym pojedynku na ulicy!

Marcin Najman zdradza kulisy swoich ulicznych walk: Nie poległem w żadnym pojedynku na ulicy!

Marcin Najman nie przestaje zaskakiwać! Częstochowianin na swoim kanale odpowiadał na pytania widzów. Było o ulicznych walkach… Najman stwierdził, że nie poległ w żadnym pojedynku na ulicy.

”El Testosteron” swoją ostatnią pożegnalną walkę stoczył trzynastego lutego. Była to walka wieczoru pierwszej edycji MMA VIP. Najman dość niespodziewanie w drugiej rundzie został zastopowany z rąk – Szymona ”Taxi Złotówy” Września.

Skończenie z tego pojedynku zobaczycie w wideo poniżej:

Marcin Najman: Miałem również potyczki z kilkoma na raz!

Marcin Najman na swoim kanale wrócił do czasów z przeszłości. Powód? Jeden z widzów postanowił zapytać ”El Testosterona” o uliczne pojedynki.

Jako 17-latek zacząłem pracować jako ochroniarz. Pracowałem przez 4 lata w takiej najlepszej częstochowskiej dyskotece „Prasowa”. Chcąc nie chcąc tych, walk się trochę nazbierało. Nie poległem na ulicy w pojedynku żadnym. Nie zdarzyło mi się to. Natomiast no miałem również potyczki z kilkoma na raz. Pierwszą taką miałem po moich drugich zawodach w kick-boxingu w drugiej alei w Częstochowie. To było jeden na trzech i wygrałem. Natomiast miałem również potyczkę w jednym z hoteli po gali, jeden na pięciu takich nafukanych sterydziarzy. Tam nie mogę powiedzieć, że wygrałem, tylko nie dałem sobie zrobić krzywdy. To również można odnieść jako zwycięstwo, skoro walczyłem przeciwko pięciu.Najfajniejsze było to, że było duże zamieszanie i słyszałem mocne kopnięcia. Najfajniejsze było to, że oni się nawzajem kopali. To było coś pięknego. Jak jest duża grupa, która chce się z tobą bić, to też pomaga, bo nie potrafią tego skoordynować. Udało mi się wyjść bez szwanku, no ale nie, na ulicy żadna krzywda mi się nie wydarzyła. Kiedyś na mnie nawet chłop z siekierą wyskoczył. To jest niesamowite, to były czasy. Niestety nie żyje, powiesił się w więzieniu. No taki miał pomysł, ale nie dał rady. Moja żona siedziała obok w samochodzie. Kiedy wyciągnął siekierę, no trzeba było szybko reagować. Całe szczęście było to w takim ogródku na rynku w Częstochowie, gdzie były również krzesła. No i to krzesło spowodowało, że byłem w stanie się obronić przed nim.

Cały odcinek poniżej:

Zobacz także:

Mariusz Pudzianowski o Najmanie: W show biznesie fenomen! Ma racje?

Mariusz Pudzianowski (14-7) pojawił się we wczorajszym programie Kuby Wojewódzkiego. Padło tam pytanie o Marcina Najmana, z którym 44-latek mierzył się w zawodowym debiucie.

”Syntol” poznał rywala! Widzieliście?

Już w czerwcu odbędzie się druga edycja MMA VIP organizowana przez Marcina Najmana. W tym momencie poznaliśmy walkę wieczoru nadchodzącego wydarzenia. Jednym z bohaterów będzie Szymon Komandos zwany jako ”Syntol”.