Marcin Najman wraca do walki z Bonusem BGC na FAME MMA: Wyglądał lepiej niż Saleta

Marcin „El Testosteron” Najman (2-4) postanowił po raz kolejny pochwalić swojego ostatniego przeciwnika – Bonusa BGC, z którym mierzył się w październiku na głośnej gali FAME MMA 5 w trójmiejskiej Ergo Arenie. Tym razem jednak pochwała ta zawierała szpilkę w legendę polskiego kickboxingu.

Najman w październiku znokautował Bonusa BGC w pierwszej rundzie, ale na początku walki przewrócił go i w parterze próbował ten pojedynek zakończyć.

Tam jednak ambitnie broniący się Bonus, nie dał się skończyć bardziej doświadczonemu rywalowi i sędzia pojedynku, widząc brak rozwojowości w tej pozycji, przeniósł ją z powrotem do stójki.

I właśnie do pracy Bonusa BGC z pleców, Najman odniósł się w najnowszym wpisie na Twitterze, gdzie porównał umiejętności celebryty z Wrześni do umiejętności… Przemysława Salety.

Najman porównał tę akcję z FAME MMA do sytuacji z gali KSW 14, kiedy to mierzył się z Saletą i tam również miał przeciwnika z góry. Co prawda, ostatecznie Najman przegrał z Saletą przez poddanie, ale odnosząc się bezpośrednio do pracy kickboksera z dołu, to jego zdaniem większą pracą wykazał się… Bonus BGC:

„Kończąc temat walki z Bonusem , trzeba Piotrkowi oddać , ze na plecach w parterze, walczył lepiej od samego Przemka Salety. Żadnych złośliwości , sami porównajcie.”

Nie jest tajemnicą, że Marcin Najman i Przemysła Saleta nie należą do przyjaciół, nie należą nawet do kolegów. Obaj sportowcy w przeszłości bardzo nieprzychylnie wypowiadali się na swój temat w mediach.

Natomiast odnośnie pracy Bonusa BGC z pleców podczas walki na FAME MMA 5, Marcin Najman zachwalał przeciwnika, przyznając w wywiadzie po walce, że jego przeciwnik naprawdę był aktywny będąc w niedogodnej pozycji, co świadczyło o tym, że naprawdę chciał walkę z „El Testosteronem” wygrać.