MMA PLMarcin NajmanMarcin Najman o swoich walkach ulicznych: Uczestniczyłem, jestem bez porażki!

Marcin Najman o swoich walkach ulicznych: Uczestniczyłem, jestem bez porażki!

Marcin Najman został zapytany o walki uliczne, które przytrafiły się w jego życiu. ”El Testosteron” gwarantuje, że nigdy nie przegrał na ulicy. Najman postanowił opowiedzieć pewną szaloną historię.

42-latek swój ostatni pożegnalny pojedynek stoczył trzynastego lutego. Był to main event MMA VIP 1. Najman dość niespodziewanie przegrał przed czasem z Szymonem ”Taxi Złotówą” Wrześniem.

Najman: Udało się obronić bez żadnego sprzętu!

Marcin Najman w rozmowie z Moniką Jaruzelską został zapytany o uliczne bójki. Częstochowianin postanowił wspomnieć o jednej historii z przeszłości. W tamtej sytuacji Najman musiał się bronić, ponieważ rzuciło się na niego czterech mężczyzn.

Uczestniczyłem, jestem bez porażki. Miałem kiedyś taką walkę, gdzie nie mogę czuć się zwycięzcą, bo to była walka 1 na 4, ale mogę to traktować jako walkę nierozstrzygniętą, ponieważ wyszedłem z tej walki bez szwanku, ale to nie jest tak, że ja tych moich czterech rywali pobiłem. Natomiast skutecznie się obroniłem. Ich cel pobicie nie zdało rezultatu, obroniłem się, na każde podejście było uderzenie. To było przy windach (śmiech) oni tak pomiędzy sobą zaczęli się kotłować, że tam słyszałem takie kopnięcia… Jeden kopał drugiego (śmiech). Nie mnie, tylko jeden drugiego. Nie, to było tak, że przyszli na pewną gale tacy ludzie po różnych używkach, którym wydawało się, że są królami świata wtedy, zajmowali się wtedy takimi biznesami niezgodnymi z prawem, ale to jest nieistotne. Chodzi o to, że wychodząc po gali przy szatni stali, to było w hotelu Hilton i dwóch z nich nagabywało panie dwie, w sposób taki co najmniej nieelegancki sposób, ale to takie najdelikatniejsze słowo. Ja jestem impulsywny i szczery chłopak. Powiedziałem, nie zacytuje co żeby zrobili i ta intonacja moja była tak intensywna, że byli kompletnie zaskoczeni, czuli się tam królami dżungli, a tu nagle ostra reakcja. Nagle się obejrzeli faktycznie zobaczyli, że to ja, odeszli bez słowa. Po jakiś 10 minutach patrzę wracają we czterech. Uuu to tacy bohaterzy. Dobrze, bo było tam mało miejsca, jest mała przestrzeń to trudniej tym czterem poradzić sobie z tym jednym, bo ten mały obszar wymusza to, że oni nie mogą wszyscy podejść i to było dla mnie dobre. Miałem okazję po kolei bronić się i oddawać, to było co mnie spowodowało, że ja wyszedłem kompletnie bez szwanku. Ja miałem kilka takich sytuacji w życiu, gdzie nie powinno się udać, a się udało. I to jest jedna z tych sytuacji. Ktoś se tera może powiedzieć ”Co ten Najman p**doli za głupoty, ich czterech, a on sam i sobie poradził”. To nie jest tak, że ja ich pobiłem, to jest tak, że się obroniłem. Natomiast to dalej jest nieracjonalne i nie wiem jak to się stało, udało się obronić bez żadnego sprzętu.     

Cała rozmowa poniżej:

Zobacz także:

Artur Szpilka został zapytany o walkę z Don Kasjo! Te słowa mogą was zaskoczyć! Widzieliście?

Artur Szpilka (24-5, 16 KO) w rozmowie z portalem sport.pl został zapytany o potencjalny pojedynek z Kasjuszem Życińskim. ”Szpila” gwarantuje, że nie zarzeka się, ale wolałby, aby do takich starć nie dochodziło.

”Rosyjski Popey” ma coraz większe problemy! Lekarz: On może umrzeć! Znacie tą historię?

Kirill Tereshin ma jeszcze większe problemy! Nie tak dawno informowaliśmy, że podczas pojedynku Rosjaninowi pękły bicepsy. Teraz grozi mu śmierć o czym poinformował lekarz.