Mamed Khalidov szczerze o problemach z depresją: Miałem myśli, że wolałbym, by mnie nie było

Szczery do bólu Mamed Khalidov (34-6-2). Mega gwiazdor polskiego MMA, który ogłosił zakończenie sportowej kariery w rozmowie z tygodnikiem Wprost rozwinął temat problemów psychicznych, z którymi się zmaga. Khadliov szczerze opowiedział o swojej walce z depresją.

„Niektórzy się dziwili. Bo jak facet, który wchodzi do klatki i się bije, może mieć depresję? Dopóki mnie nie spotkała choroba, też tego nie rozumiałem. Depresję naprawdę trudno zrozumieć komuś, kto się o nią choćby nie otarł.”

38-latek odpowiedział także na pytanie odnośnie myśli samobójczych:

„Jestem muzułmaninem i dla mnie samobójstwo to prosta droga do potępienia. Nie myślałem o tym, żeby coś sobie zrobić, właśnie z powodów religijnych. Wolę męczyć się i w męczarniach umrzeć, niż odebrać sobie życie. Ale brak chęci do życia jest normalny w tym stanie. Takie myślenie o beznadziei. O tym, że wolałbym, by mnie nie było, skoro moje życie ma już tylko tak wyglądać.”

Były mistrz wagi średniej KSW przyznał, że jego kłopoty natury depresyjnej zaczęły się w 2015 roku, kiedy to doznał kontuzji pleców i pojawiło się nad nim widmo zakończenia kariery.

Więcej o problemach Mameda Khalidova do poczytania w najnowszym numerze tygodnika Wprost.

________________________________________

Mamed Khalidov o problemach natury psychicznej wspominał już w rozmowie z MMAPL tuż po gali KSW 46, gdzie po raz drugi z rzędu musiał uznać wyższość Tomasza Narkuna: