Mamed Khalidov o sportowej emeryturze: Jest taka decyzja i na razie jej nie zmienię

Foto: Mamed Khalidov
Foto: Mamed Khalidov

Mamed Khalidov (34-6-2) zakończył sportową karierę po drugim pojedynku z Tomaszem Narkunem (16-2) na grudniowej gali KSW 46 w Gliwicach.

Były mistrz KSW w rozmowie z Joanną Racewicz z Polsatu Sport przyznał, iż przed pojedynkiem z Narkunem nie zakładał, iż będzie to jego ostatnia walka.

„Joanna Racewicz: 1 grudnia ubiegłego roku i rewanż z Tomaszem Narkunem. Wiedziałeś, że to będzie twoja ostatnia walka?
Mamed Khalidov: Nie wiedziałem. Dwie godziny przed pojedynkiem czułem się źle i nie byłem szczęśliwy wchodząc do klatki. Ostatnimi czasy uciekła mi radość, nie bawię się tym. Wszedłem do walki z Narkunem i nie byłem sobą, nie czułem chemii, szczęścia i tej zabawy, którą zawsze miałem podczas walki. Wychodzę z założenia, że albo robić to na sto procent, albo wcale. To była decyzja podjęta całkowicie spontanicznie. Walczyłem po to, żeby wygrywać. Przyczyną mojej decyzji są między innymi problemy, które występowały u mnie ostatnio.”
Zawodnik został również dopytany o szczegóły swoich problemów.
„Joanna Racewicz: Co to za problemy? Dlaczego zabrakło tamtej frajdy?
Mamed Khalidov: Już wcześniej mówiłem, że borykałem się z moją psychiką. Na co dzień czuję się znakomicie, jednak one czasami wracają. Nie mogę ryzykować, że takie coś złapie mnie podczas walki. Nerwica występuje w mniejszym stopniu, od czasu do czasu. To spowodowało, że przyszedł na mnie czas.
Joann Racewicz: To, co ty nazywasz nerwicą, lekarze nazywają depresją?
Mamed Khalidov: Wcześniej miałem nerwicę, ale tego nie wiedziałem. Po operacji na kręgosłupie przerodziło się to w depresję. Walczyłem z tym. Na początku nie chciałem się pogodzić, że spotkało to właśnie mnie. Przecież jestem twardzielem i tak dalej, jak to możliwe? Zdałem sobie sprawę, z czym mam do czynienia. Wybrałem się do specjalisty, który mi pomógł. Wydaje mi się, że z tego wyszedłem, chociaż czasem coś do mnie wraca. Muszę całkowicie dać sobie na luz i wyjść z tego w stu procentach. Mam już swoje lata, niedługo 39. Jeszcze trochę to potrwa, zanim całkowicie dojdę do siebie – nawet kilka lat. Jest taka decyzja i na razie jej nie zmienię.”

Niedawno film „Underdog” spotkał się z ciepłym przyjęciem. Po 3 weekendach wyświetlania do kin wybrało się ponad 740 tys. widzów. Wynik ten jest na tyle dobry, iż podjęto decyzję o nakręceniu kontynuacji.

Jest to jedna z aktywności pozasportowych Khalidova, który obecnie pragnie się odciąć od sportu. Mimo wszystko były mistrz KSW stara się ciągle utrzymywać w dobrej formie.

„Osiągnąłem już w karierze to, o czym marzyłem. Jestem z niej zadowolony. Sport dał mi najwięcej, jestem szczęśliwy. Wielkie wsparcie, które dostaje od swoich kibiców, jest nie do przecenienia. Zwłaszcza w tych najgorszych momentach. Byli ze mną zwłaszcza wtedy, kiedy przegrywałem. Chcę jednak zacząć kolejny etap życia. Jest nim zakończenie kariery i odcięcie się od sportu. Mimo wszystko codziennie trenuje, jestem w świetnej formie, ale nie myślę o powrocie do walk. Mamed Khalidov jest na emeryturze w wieku 38 lat.”

Cała rozmowa dostępna na polsatsport.pl.