MMA PLFAME MMAMamed Khalidov o freakach: Młodzi na to patrzą, “jarają” się tym i biorą to za coś normalnego

Mamed Khalidov o freakach: Młodzi na to patrzą, “jarają” się tym i biorą to za coś normalnego

Jedna z największych gwiazd MMA w historii naszego kraju i wieloletni mistrz KSW – Mamed Khalidov wypowiedział swoje zdanie o freakach, a dokładnie o konferencjach, które przy okazji gal freakowych są masowo oglądane przez młode pokolenie fanów sportów walki.

Khalidov przygotowuje się właśnie do jednej z największych – a według opinii niektórych największej! – walk w historii Federacji KSW. Mistrz wagi średniej w najbliższym starciu zmierzy się z mistrzem wagi półśredniej – Roberto Soldicem. Data ich pojedynku zostanie ogłoszona podczas transmisji gali KSW 64, już 24 października.

Mamed Khalidov o freakach: Młodzi na to patrzą, “jarają” się tym i biorą to za coś normalnego

Mamed rozmawiał z Arturem Mazurem z portalu sportowefakty.wp.pl (całość -> TUTAJ), gdzie poruszył kwestię gal freakowych i zainteresowania tą gałęzią sportów walki:

“Nie czuję się źle z tym, że tych organizacji jest coraz więcej. To jest akurat dobra informacja dla samej dyscypliny. To napędza zainteresowanie MMA. Źle mi z tym, że młode pokolenie wpatruje się w to, co dzieje się na tych konferencjach. Tam nie ma moralności, tam nie ma granic dobrego smaku, których nie da się przekroczyć. Jest trash-talk, są obelgi, wzajemne ubliżanie sobie. Młodzi na to patrzą, “jarają” się tym i biorą to za coś normalnego. Ja się nie “jaram”. A co ciekawe, to jest temat tabu. Jak głośno powiesz, co o tym myślisz, to jesteś tym złym. Wiem, że po tych słowach mi się oberwie, że w pewnych kręgach zostanę skrytykowany. Ale ja nie boję się nazwać rzeczy po imieniu. Dla mnie to jest po prostu obrzydliwe.

Przecież na to patrzą dzieciaki z telefonami i dostępem do internetu. Jakie oni wynoszą wartości z tych konferencji? Sporty walki od zawsze były oparte na ciężkiej pracy, dyscyplinie i szacunku do przeciwnika, sparingpartnera czy trenera. To była podstawa. Sukces zawsze był okupiony krwią i wyrzeczeniami. Mam wrażenie, że dziś sporty walki tracą swój sens. Ja nie mam problemu z tym, że do klatki wchodzi ktoś, kto nie prezentuje żadnego poziomu sportowego. Jak ktoś chce się bić, ma do tego prawo. Każdemu kto wchodzi do klatki, powinno się okazać szacunek. Najgorsze jest to, że dziś w sportach walki jest coraz mniej sportu i coraz mniej szacunku.”

Zobacz także:

Piękny gest Artura Szpilki! Pięściarz wspiera Marka Piotrowskiego

Artur Szpilka ponownie udowodnił, że ma wielkie serce. Były pretendent do tytułu mistrza świata wspiera Marka Piotrowskiego w walce z chorobą.