MMA PLBonus BGCKulisy High League 1! Trener wściekły na Bonusa BGC: Zawiódł w ch*j, jestem zażenowany!

Kulisy High League 1! Trener wściekły na Bonusa BGC: Zawiódł w ch*j, jestem zażenowany!

Na kanale Pal Hajs TV pojawiły się nowe kulisy z pierwszej gali High League. Marcin ” WuWunio” Sprusiński na gorąco porozmawiał z Marcinem Konikiem. Trener ”Bonusa BGC” był zły i skierował mocne słowa w kierunku Piotra Witczaka. 

Piotr Witczak ma świadomość – co jest przyczyną jego kolejnej przegranej. ”Bonus BGC” postanowił podzielić się przemyśleniami ze swoimi kibicami.

“Na samym wstępie chciałbym przeprosić wszystkich moich trenerów, którzy poświęcili mi swój czas, a w szczególności Marcina Konika. Jest on dla mnie nie tylko trenerem, lecz również przyjacielem. Jest dla mnie jak brat. W każde przygotowania do walk wkłada całe serce. Jeździ ze mną do innych trenerów, a także udostępnia im salę, by mogli przyjechać do mnie i mnie trenować. Nie pokazuję tego w mediach społecznościowych, ponieważ nie wszyscy trenerzy sobie tego życzą. Do każdych przygotowań do walki trenuje mnie nie tylko Marcin Konik, lecz także wielu innych trenerów od boksu, od tajskiego boksu, od zapasów, od brazylijskiego jiu-jitsu oraz MMA. Za te wszystkie przygotowania chciałbym podziękować i przeprosić, że nie byłem szczery ze swoimi trenerami, a przede wszystkim z Marcinem Konikiem, który dowiedział się całej prawdy w samochodzie, w drodze powrotnej z Gdańska. Nie dowierzał jak to jest możliwe, że w walkach nie pokazuje umiejętności nabytych podczas treningów i sparingów oraz agresji. Moja kobieta wyjawiła trenerowi prawdę. W trakcie przygotowań do walk, w tym również do ostatnich z Marcinem Najmanem i Japczanem nie brałem leków psychotropowych i antydepresantów, które dawno temu zapisał mi lekarz. Gdy nie biorę leków widać moją agresję na treningach. Agresję, której brakuje mi na walkach, a brakuje jej dlatego, że na tydzień przed walkami wracam do domu i biorę leki. Biorę je również przed walką. Trener Marcin Konik nigdy o tym nie wiedział. Branie leków powoduje, że na walkach nie jestem agresywny, nie potrafię się skupić i pokazać wszystkiego czego się nauczyłem. To jest główny powód dlaczego mi nie wychodzi. To nie wina trenerów. Można powiedzieć, że moja również nie bo za chorobę nikt nie może. Chcę trenować sporty walki. Kocham ten sport i nigdy sie nie poddam. Zrobiłem tak wiele ze swoim życiem i zdrowiem, że będę walczył, aż do końca, póki serce będzie mi bić! Kibice oraz wszyscy muszą o tym wiedzieć. Zacząłem chorować od słynnego wywiadu Lufa Pytanie gdzie prawie odszedłem z tego świata. Miałem tyle promili, że lekarze byli w szoku, że przeżyłem. Pozostawiony na pastwę losu. Napiszę kiedyś biografię i opowiem o wszystkim. Lżej mi teraz na sercu.”

Trener Bonusa BGC:  Możesz ku**a powiedzieć przepraszam, wypadałoby!

Jest nagranie z reakcji trenera ”Bonusa BGC” na kolejną przegraną podopiecznego. Marcin Konik był zły i tym samym poszły mocne słowa w kierunku Piotra Witczaka.

Zawiódł w ch*j, jestem zażenowany. Zjeba*my go w szatni, chociaż się tak nie robi. Nawciskaliśmy mu, pierwszy raz, bo ta walka miała być wygrana. Nie można go głaskać. Nie biłeś. Nas zawiodłeś, trenerów. Tam wszystkich, kibice już ostatnio się przyzwyczaili, że przegrywasz, więc mieli to w dupie. Specjalnie nie pokazywaliśmy na nagraniach tego, co potrafisz, a ty nie pokazałeś tego na żywo. Psycholog sportowy obowiązkowo kura idziesz do psychologa. Powiedz, że pójdziesz i zaczniesz się napierd*lać. Ja ci ku*ra dam przemyśleć. Tu nic się nie stało, tylko głowa zwiodła. Możesz kur*a powiedzieć przepraszam, wypadałoby

Całe wideo poniżej:

Zobacz także:

Jon Jones aresztowany! Zamiast walczyć w oktagonie woli bić domowników! Co teraz?

Były mistrz wagi półciężkiej UFC Jon Jones ponownie aresztowany! “Bones” tuż po uczestnictwie w uroczystości włączenia jego pierwszej walki z Alexandrem Gustafssonem do Galerii Sław UFC został zatrzymany przez policję w Las Vegas.

Marcin Najman o swoich walkach ulicznych: Uczestniczyłem, jestem bez porażki! Zaskoczeni?

Marcin Najman został zapytany o walki uliczne, które przytrafiły się w jego życiu. ”El Testosteron” gwarantuje, że nigdy nie przegrał na ulicy. Najman postanowił opowiedzieć pewną szaloną historię.