MMA PLKSWKSW walczyło o Popka. Martin Lewandowski: Wygląda na to, że woli inne środowisko!

KSW walczyło o Popka. Martin Lewandowski: Wygląda na to, że woli inne środowisko!

Foto: ©Szymon Starnawski /Polska Press
Foto: ©Szymon Starnawski /Polska Press

Popek Monster (3-4) już piątego września zadebiutuje u nowego pracodawcy! ”Król Albanii” będzie głównym bohaterem FAME MMA 7. Jak się okazuje o 41-latka walczyło KSW, ale ostatecznie doszło do zaskakującego transferu!

Popularny raper pod koniec 2016 roku wrócił do klatki po długiej przerwie. Jego starcie z Mariuszem Pudzianowskim budziło wielkie zainteresowanie. Do tego pojedynku przygotował go uznany Marcin Różalski. W Krakowie na początku mieliśmy chwilę grozy i zdziwienie tłumu. Najsilniejszy człowiek na ziemi był na kolanach po krótkim prawym ”Króla Albanii”. Na tym zakończyły się niespodzianki, bo Pudzianowski potrzebował minuty i 20 sekund na zdemolowanie rywala. 

Martin Lewandowski: Ja wolałbym być średnim wśród najlepszych, a nie najlepszym wśród najgorszych!

Martin Lewandowski w rozmowie z portalem InTheCage.pl zdradził, że walczyli o Popka Monstera (3-4), który już od jakiegoś czasu myślał nad powrotem do klatki. Największa organizacja w naszym kraju chciała nawet zorganizować mu pożegnalną walkę.

Od jakiegoś czasu z Popkiem się ciężko rozmawia. Jak pamiętacie deklarował, że już nie wróci do MMA, jednak są jakieś bodźce, które powodują że jednak zawodnicy wracają. Nasz wniosek jest taki, że dla Popka jest chyba lepiej w innym środowisku niż w środowisku zawodników MMA. Ja wolałbym być średnim wśród najlepszych niż najlepszy wśród najgorszych i mi się wydaje, że Popek poszedł tą drogą. My mieliśmy na niego jakieś pomysły, ale nie będziemy tutaj podpowiadali innym organizatorom. To jest kwestia wyboru. Może łatwizna, może nie łatwizna. Dla niego nie musi to być łatwizna. Też nie będę ściemniał, że monitorujemy jego zdrowie i co tam pod kopułą gra. Nasze wnioski są takie – jeśli nie przyjmuje dobrej kasy z dobrej federacji, która już przez lata udowodniła co deklaruje. Pytanie do niego. To nie było tak, że my sobie odpuściliśmy. Gdy pojawiły się głosy, że może wrócić co więcej nawet osobiście miałem rozmowę z jego menadżerem i zaproponowałem mu świetne pożegnanie Popka z MMA czy KSW. Był tym tematem zainteresowany, a później sprawy wzięły inny obrót.      

Popek Monster stoczył jeszcze trzy pojedynki w KSW. Na Stadionie Narodowym zdobył jedyne zwycięstwo pod banderą organizacji Macieja Kawulskiego i Martina Lewandowskiego. Potrzebował zaledwie 45 sekund na zabranie zera z rekordu Roberta Burneiki. Podczas KSW 41 doszło do sensacji! Faworyzowany Popek dominował w pierwszej rundzie, ale w drugiej swoją szansę wykorzystał debiutujący Tomasz Oświeciński. ”Król Albanii” ostatni pojedynek stoczył w październiku 2018 roku. Na Wembley przed czasem odprawił go Erko Jun. 

Zobacz także:

Daniel Rutkowski zaskoczył! Zawalczy jeszcze w boksie?

”Rutek” ma za sobą zawodowy debiut w formule bokserskiej. Wojownik z Radomia sprawił niespodziankę, bo przegrał zaledwie jednym punktem z faworyzowanym Runowskim