MMA PLArchiwumKSWKSW 87: Leo Brichta zdemolował Romana Szymańskiego w 3. rundzie. Euforia w czeskim Trzyńcu! [WIDEO]

KSW 87: Leo Brichta zdemolował Romana Szymańskiego w 3. rundzie. Euforia w czeskim Trzyńcu! [WIDEO]

Leo Brichta (12-3, 1 N/C) pokonał przed czasem Romana Szymańskiego (17-8) w co-main evencie gali KSW 87.

KSW 87 Leo Brichta

Początek walki był bardzo spokojny. Oglądaliśmy sporo przyruchów i wzajemnego badania. Jako pierwszy trafił Szymański i rywal od razu przysiadł na macie. Brichta zajmował miejsce w środku okrągłej klatki KSW. Pracował ciosami prostymi i niskimi kopnięciami. Szymański nie pozostawał mu jednak dłużny i kilka razy postraszył rywala próbami obaleń.

Po kilku wymianach na początku rundy drugiej Szymański zaczął schodzić do nóg przeciwnika. Kilkukrotnie Czech dobrze wybronił jednak jego próby sprowadzeń. Brichta rozpuścił nieco ręce w parterze i zaatakował też latającym kolanem. Zaraz po tym udaną akcję zapaśniczą przeprowadził jednak Szymański. Reprezentant Czerwonego Smoka znakomicie obalił rywala. W parterze były mistrz FEN i pretendent do pasa KSW pracował krótkimi ciosami. Przeciwnik nie pozostawał mu jednak dłużny odpowiadając z dołu.

Brichta mocno zaczął rundę trzecią. Szymański wykorzystał jednak przestrzelone kopnięcie i obalił rywala. Reprezentant Czerwonego Smoka przyjął kilka ciosów od leżącego rywala, ale przeszedł do pozycji bocznej a potem tez zaszedł za plecy rywala. Brichta zdołał go jednak zrzucić. Czech rozpuścił ręce potężnie obijając byłego pretendenta. Szymański przyjął naprawdę mnóstwo ciosów. Brutalne ground&pound w wykonaniu reprezentanta gospodarzy. W klatce pojawiło się sporo krwi. W końcu po nawałnicy ciosów sędzia postanowił przerwać walkę.

Brichta wygrał ósmą walkę z rzędu i zarazem drugą w Federacji KSW. Wcześniej reprezentant Czech pokonał bowiem Maciej Kazieczkę.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis