MMA PLKSWKSW 64: polski gigant wspomina gale w łódzkiej Atlas Arenie

KSW 64: polski gigant wspomina gale w łódzkiej Atlas Arenie

Po ponad dwóch latach przerwy organizacja KSW powróci z kolejną galą do Atlas Areny, hali, która wielkimi literami zapisała się w historii marki.

Już 23 października w Łodzi największa polska organizacja MMA przygotuje galę KSW 64. W trakcie tego wydarzenia dojdzie do pierwszej obrony pasa kategorii koguciej w wykonaniu Sebastiana Przybysza. Podczas tego eventu w okrągłej klatce pojawi się też łodzianka, Karolina Owczarz, a w starciu świetnie zapowiadających się i niepokonanych młodych talentów Robert Ruchała podejmie Patryka Kaczmarczyka.

Ostatnia gala KSW w Atlas Arenie odbyła się w marcu 2019 roku. Rok później marka szykowała się do kolejnego wydarzenia w tym obiekcie. Ostatecznie jednak przez pandemię koronawirusa gala musiała zostać odwołana.

Do tej pory w Atlas Arenie, jednym z największych obiektów widowiskowo-sportowych w Polsce, odbyło się sześć wydarzeń KSW. Przygoda przeplatająca historię tej hali z marką KSW rozpoczęła się 18 września 2010 roku wraz z galą KSW 14: Dzień Sądu. Było to drugie wydarzenie w KSW, które odbyło się w obiekcie mogącym pomieścić ponad dziesięć tysięcy widzów. Łącznie na trybunach zasiadło wówczas około trzynastu tysięcy kibiców i był to rekordowy wynik dla organizacji. Kolejne gale w Atlas Arenie odbywały się z coroczną regularnością: KSW 17: Zemsta (26 listopada 2011), KSW 19: Pudzianowski vs. Sapp (12 maja 2012), KSW 24: Starcie Gigantów (28 września 2013). Potem jednak nastąpiła dłuższa przerwa i KSW zawitało ponownie do Atlas Areny dopiero w roku 2018 z galą KSW 42: Khalidov vs. Narkun. Ostatnia gala w łódzkiej hali, czyli KSW 47: The X-Warriors, odbyła się tam w marcu roku 2019.

Wydarzenia w Atlas Arenie zawsze niosły z sobą ogromne emocje i świetne walki największych gwiazd organizacji KSW. Mariusz Pudzianowski walczył tam aż pięć razy. Kibice mieli okazję oglądać w łódzkiej hali również pamiętny bój Jana Błachowicza z Rameau Thierry Sokoudjou o pas wagi półciężkiej. Michał Materla stoczył tam dwa zacięte pojedynki z Jayem Silvą, a Mamed Khalidov tryumfował nad takimi zawodnikami jak Rodney Wallace czy Jesse Taylor. To również w Łodzi po raz pierwszy na biodrach zawodnika KSW zawisł pas mistrzowski wagi ciężkiej – Karol Bedorf zdobył go w starciu z Pawłem Nastulą. I również tutaj doszło do pamiętnego pojedynku dwóch mistrzów – Phila De Friesa z Tomaszem Narkunem – o prymat w królewskiej kategorii wagowej. Kibice na hali byli także świadkami pojedynku Mameda Khalidova z Tomaszem Narkunem i starcia mistrzowskiego Mateusza Gamrota z Grzegorzem Szulakowskim. Łącznie w Atlas Arenie odbyło się około pięćdziesięciu różnych pojedynków, które najpierw toczyły się w białym ringu, a potem już w okrągłej klatce.

W łódzkiej hali po raz pierwszy w historii marki zaczęto też przyznawać bonusy za walki, poddania i nokauty wieczoru. To również tutaj KSW przygotowało pierwszy w historii organizacji pojedynek kobiet, w którym Marta Chojnoska pokonała Paulinę Suską.

Historia gal KSW w Atlas Arenie jest więc bardzo bogata, a jej kolejny rozdział zostanie napisany 29 października podczas gali KSW 64.

[artykuł pochodzi z oficjalnej strony Federacji KSW]

Zobacz także:

Materla po zwycięstwie na EFM SHOW 2: Jestem bardzo samokrytyczny co do tego pojedynku! [WIDEO]

W ubiegłą sobotę w Sofii miała miejsce gala EFM Show 2. W walce wieczoru Michał Materla pokonał Moise Rimbona przez jednogłośną decyzje sędziów. Tym samym zrewanżował się francuzowi za walkę sprzed 15 lat.

Skusi się? Artur Szpilka: Bokser vs. Bokser w MMA!

Nadal nie wiadomo, co dalej z karierą Artura Szpilki. Były pretendent do tytuł mistrza świata organizacji WBC nie zamyka sobie furtki na powrót do ringu, jednak również jest otwarty… na swój debiut w MMA!

Łukasz Jurkowski reaguje na pierwsze zwycięstwo transpłciowej ”zawodniczki”: Pi**dolony żart!

Łukasz Jurkowski (17-12) postanowił zareagować na twitterze! Mowa o Alana McLaughlin – została ona drugą transpłciową kobietą, która zadebiutowała w MMA. ”Juras” nie jest fanem takiego rozwiązania i zapewnia, że kwestią czasu jest aż dojdzie do tragedii.