MMA PLKSWKSW 60: Patryk Kaczmarczyk pokonał Michała Sobiecha po fenomenalnej walce

KSW 60: Patryk Kaczmarczyk pokonał Michała Sobiecha po fenomenalnej walce

Foto: KSW

Patryk Kaczmarczyk (7-0) pokonał Michała Sobiecha (4-1) po fenomenalnym pojedynku na gali KSW 60.

Sobiech na początku walki ruszał do przodu z icosami. Kaczmarczyk wyprowadzał różnego rodzaju kopnięcia, trafiał też obszernymi ciosami. Zawodnik RKT Radom zszedł do nóg i obalił, ale nie był wstanie utrzymać przeciwnika na macie. Potem Kaczmarczyk dociskał do siatki. Otrzymał jednak kilka kolan i dał się odwrócić rywalowi. Zawodniczy wdawali się w naprawdę mocne wymiany. Sobiech radził sobie bardzo dobrze w stójce, ale Kaczmarczyk bardzo sprytnie podciął przeciwnika i sprowadził pojedynek do parteru. Tam zajął plecy uczestnika programu “Tylko Jeden”. Do końca rundy Kaczmarczyk poobijał jeszcze nieco przeciwnika.

Drugą rundę dobrze zaczął Sobiech. Jego ciosy były mocniejsze. Kaczmarczyk co prawda też trafiał, ale przewagę miał rywal. Zawodnik DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała spróbował nawet obrotowego backfista co okazało się błędem. Kaczmarczyk zszedł pod tą akcją i udało mu się zaliczyć obalenie. Sobiech zdołał się podnieść. Potem zawodnicy siłowali się w parterze a następnie w klinczu pod siatką. Kaczmarczyk przez chwilę kontrolował rywala pod siatką, ale “Dr Beast” zdołał wstać. Kilka dobrych ciosów na korpus w wykonaniu zawodnika RKT Radom. Sytuacja szybko się jednak odwróciła i to Sobiech obalił. Pod koniec rundy berserker znalazł się nawet za plecami przeciwnika, ale nie miał już wystarczająco dużo czasu na poddanie.

Na początku trzeciej rundy Kaczmarczyk trafił w wątrobę. To uderzenie sprawiło ogrom bólu przeciwnikowi. Zawodnik RKT Radom kontynuował mocny atak, ale przeciwnik to przetrwał i zaliczył nawet obalenie. Później Kaczmarczyk ponownie ruszył do ataku. Zawodnik, który został Odkryciem Roku 2020 miał pozycję z góry. Wciąż działo się bardzo dużo. Sobiech próbował dźwigni na kolano. później uczestnik “Tylko Jeden” znalazł się za plecami przeciwnika. W końcu zawodnicy się podnieśli, ale tylko na chwilę. Kaczmarczyk zaciągnął rywala do parteru. Kolejna próba dźwigni na kolano ze strony Sobiecha. Ostatecznie to Kaczmarczyk znalazł się w lepszej pozycji i zadał kilka ciosów lewą ręką.

Decyzja sędziów była jednogłośna. Walkę wyrywa Patryk Kaczmarczyk.