KSW 50: Norman Parke pokonał Marcina Wrzoska niejednogłośną decyzją i został tymczasowym mistrzem wagi lekkiej

Foto: Sebastian Rudnicki, KSW
Foto: Sebastian Rudnicki, KSW

Norman Parke (28-6-1, 1 N/C) pokonał Marcin Wrzosek (14-6) po 5-rundowej walce na KSW 50 w Londynie i został tymczasowym mistrzem wagi lekkiej.

Od początku zawodnicy wymieniali ciosy i kopnięcia. Dość długo żaden nie uzyskiwał znaczącej przewagi. Wrzosek wyprowadzał sporo ciosów, lecz zawodnik z Irlandii Północnej dobrze bronił się za podwójną gardę. „Polski Zombie” próbował też wyniesienia za jedną nogę, lecz przeciwnik otrzymał równowagę. Parke  potrafił też mocno trafić, lecz ogólnie był bardzo oszczędny w szachowaniu siłami. W ostatnich sekundach „Stormin” przyparł jeszcze Wrzoska do siatki, lecz nie zdołał skutecznie obalić.

Druga runda zaczęła się spokojnie. Wrzosek często wyprowadzał lowkicki. Rywal odpowiedział mocnym latającym kolanem na głowę. Parke napierał do przodu i zadawał pojedyncze ciosy. Trafił też Wrzoska w krocze i walka musiała zostać na moment przerwana. Po wznowieniu oglądaliśmy ładną wymianę ciosów w stójce. Parke w końcu zdołał docisnąć Polaka do siatki w klinczu. „Stormin” odpuścił jednak to zwarcie. Znowu obaj  wymieniali ciosy na środku klatki. Wrzosek często inicjował tu akcje, lecz wiele jego ciosów zatrzymywała się na gardzie przeciwnika.

Wrzosek aktywnie zadawał ciosy w kolejnej rundzie. Parke napierał jednak i przyspieszył tempo. „Stormin” zmuszał rywala do walki na wstecznym. Parke docisnął przeciwnika do siatki, gdzie wyprowadzał choćby kolana czy łokcie. Mający niewiele czasu na przygotowanie Wrzosek wydawał się coraz bardziej zmęczony. Parke z kolei trafiał coraz częściej. Zawodnik z Irlandii Północnej próbował obalić. Pierwsza próba została obroniona, lecz po chwili się powiodło. Parke był z góry. Z pozycji bocznej od czasu do czasu  spuszczał ciosy. Wrzosek odpowiadał też krótkimi uderzeniami. Pod koniec rundy Parke próbował jeszcze kimury czy uchwytu za głowę.

Walka weszła w fazę rund mistrzowskich. Na początku Wrzosek był aktywny i wyprowadzał sporo ciosów. Parke był jednak bardzo spokojny i konsekwentnie szedł do przodu. Trafił kilkoma ciosami a później przyparł Polaka do siatki. Tam oglądaliśmy trochę siłowania się. Przez moment Parke zapiął klamrę i zajął plecy rywala w stójce. W końcu walka wróciła na środek. Choć „Polski Zombie” zdołał trafić kilkoma ciosami to raz jeszcze wylądował plecami na siatce. Klincz został zerwany, lecz Parke konsekwentnie sklejał się do swojego przeciwnika.

Ostatnią rundę zawodnicy zaczęli od oddania sobie wzajemnego szacunku. Wrzosek trafił ładnie łokciem i kilkoma ciosami. Parke skrócił dystans i znowu uzyskał klincz. Ponownie oglądaliśmy częsty obrazek w tej walce, czyli Wrzoska wepchniętego w siatkę. Polak starał się jednak odsuwać a sędzia ostatecznie kazał zawodnikom wrócić na środek. Kolejny klincz to seria kolan z obu stron. Parke złapał za jedną nogę, lecz Polak ładnie ustał tę próbę obalenia. „Stormin” znowu dociskał Wrzoska do siatki, lecz i tym razem sędzia przerwał klincz. Wrzosek trafiał ciosami w klinczu, lecz znowu został zepchnięty. Zdołał jednak odwrócić pozycję i wyjątkowo to on miał przewagę pod siatką. Silny fizycznie Parke też odwrócił i prawie obalił Polaka. Wrzosek pokazał jednak dobrą obronę. „Stormin” zakończył walkę w dominującej pozycji w klinczu.

Sędziowie niejednogłośnie uznali, że pojedynek zwyciężył Norman Parke –  49-46 dla Parke, 48-47 dla Wrzoska, 49-46 dla Parke’a. Zawodnik z Irlandii Północnej zdobył tymczasowy pas kategorii lekkiej.

Przed dzisiejszą walką Parke mógł się pochwalić serią czterech zwycięstw, w tym trzech w Federacji KSW (nad Chlewickim, Mańkowskim i Sowińskim). Z kolei Wrzosek w swojej ostatniej walce wypunktował Krzysztofa Klaczka