MMA PLKSWKołecki o zmniejszeniu zarobków za walkę: Gala w studiu to mniejsze koszty

Kołecki o zmniejszeniu zarobków za walkę: Gala w studiu to mniejsze koszty

Foto: polskieradio24.pl
Foto: polskieradio24.pl

Szymon Kołecki (8-1) jest aktualnie jedną z największych gwiazd KSW. Podczas wywiadu z Andrzejem Kostyrą były ciężarowiec wyraził opinię na temat ewentualnego zmniejszenia wynagrodzenia za walkę.

Powoli rząd znosi część obostrzeń dotyczących koronawirusa. Dla osób zajmujących się organizowaniem sportowych wydarzeń pojawia się zatem szansa na częściowy powrót do normalności. Skorzystać z tego może m.in. KSW, które regularnie wraca do pomysłu organizowania starć w studiu telewizyjnym.

Jeśli taka formuła zostanie oficjalnie potwierdzona, to kibice otrzymają jedno z bardziej wyczekiwanych starć pomiędzy Kołeckim a Łukaszem Jurkowskim (17-11). Mistrz olimpijski z Pekinu powiedział w wywiadzie, jak widzi swoje szanse w takim pojedynku.

Nie mogę postawić siebie w innej roli niż faworyta. Jeśli ktoś wychodzi do walki niepewny i nie uważa się w niej za faworyta, to ciężko taką walkę toczyć. Ja mogę przyznać, że według ludzi mogę nie być faworytem, jak było zresztą podczas starcia z Mariuszem Pudzianowskim. Z Jurkowskim uważam siebie za faworyta, ale chciałbym, by Łukasz był na tyle dobrze przygotowany, żeby też mógł uważać się za faworyta.

Na dziś nadal jednak gale w studiu to nic pewnego. Wiele będzie zależało również od zawodników i ich ewentualnego obcięcia gaży, o co nie tak dawno również walczyła organizacja. Jak na taką kwestię zapatruje się Kołecki?

Jeśli gala odbyłaby się w studiu telewizyjnym, to przede wszystkim są to mniejsze koszty organizatorów. Nie są to koszty wielkiej ochrony, aranżacji, ochrony, VIP roomu, czy też ubezpieczenia. Organizator może zatem znacznie wpłynąć na wydatki. W następnej konieczności należy zastanawiać się, czy zysk netto będzie taki, jak oczekiwany. Jestem jednak przygotowany na każdą ewentualność. Jeśli KSW zarobi mniej, to ja też zarobię mniej. W dzisiejszych czasach PPV sprzeda się lepiej, gdyż każdy czeka, by móc to obejrzeć. Wiem to po sobie, bo chcę w nocy obejrzeć sobie UFC 249. Nie mam co oglądać, dziwne są weekendy bez gal MMA. Tak samo myślę, że KSW się dobrze sprzeda.