Kleber Koike Erbst wraca do klatki. W Japonii wystąpi w walce wieczoru

Foto: Kleber Koike Facebook
Foto: Kleber Koike Facebook

Były mistrz wagi piórkowej KSW Kleber Koike Erbst (24-5-1) w czerwcu zdecydował się opuścić polską organizację. Wkrótce jednak zawodnik wróci do klatki.

Erbest wystąpi 1 września na gali ONE Japan Series: Road to Century w Tokio. Jego rywalem będzie inny Japończyk Akiyo Nishiura (14-8-1). Gala odbywa się we współpracy organizacji Pancrase, Shooto i ONE Championship.

Były czempion KSW ma brazylijskie korzenie, lecz urodził się w Japonii i posiada tamtejsze obywatelstwo. Ostatni raz walczył w swojej ojczyźnie w kwietniu 2016 roku, gdy był jeszcze zawodnikiem KSW. Pas największej polskiej organizacji dzierżył na przestrzeni 2017 roku. Stracił go po tym, gdy przed KSW 41 nie wypełnił wymaganego limitu wagowego. Mógł go odzyskać na zeszłorocznej gali KSW 46, lecz uległ na pełnym dystansie Mateuszowi Gamrotowi (15-0, 1 N/C).

Nishiura po raz ostatni w formule MMA walczył na gali RIZIN Fighting World Grand Prix 2017 Autumn: Aki no Jin w 2017 roku. Pokonał wtedy Andy’ego Souwera.  W międzyczasie zawodnik ten występował na galach Ganryujima, o zasadach których wspominaliśmy kiedyś na łamach naszego portalu.

„Zasady na jakich odbywają się gale organizacji Ganryujima są dość specyficzne. Obowiązuje w nich większość zasad rodem z MMA, jednak bez możliwości poddawania przeciwników. Walka odbywają się na okrągłej macie podobnej do tej z sumo, jednak bez charakterystycznego pierścienia. Nie ma również klatki. Pole walki jest otoczone przez wodę. Jednym ze sposobów zakończenia pojedynku jest trzykrotne zepchnięcie przeciwnika do wody co skutkuje technicznym nokautem. Dozwolone są wszelkie rzuty z judo czy zapasów jak również uderzenia w parterze. Nie wolno kopać przeciwnika będącego w parterze w głowę, jednak kopnięcia poniżej ramion są dozwolone. W przypadku pasywnej akcji w parterze pojedynki są szybko przywracane do stójki. Walka jest utrzymywana w parterze tylko w sytuacji, gdy jeden z zawodników dąży do zakończenia pojedynku.”