MMA PLBez kategoriikiepski Brewster i kolejny “niemiecki wałek”

kiepski Brewster i kolejny “niemiecki wałek”

marco-huck-514

Tak w dużym skrócie podsumowałbym galę boksu zawodowego w niemieckim Halle zorganizowaną przez grupę Sauderlanda. Rzadko zbiera mi się na refleksję odnośnie imprez organizowanych u naszych sąsiadów ale… jakoś ciężko przejść nad faktem obojętnie …

Moją uwagę przykuły dwie walki…

Gbenga Oloukun VS Lamon Brewster

Lamon Brewster – człowiek, który pamiętnej majowej nocy roku 2005 ustanowił nową jednostkę czasu w postaci 53 sekund i doprowadził do szewskiej pasji bezkrytycznych fanów Andrzeja Gołoty dzisiaj dał kiepski show z mało znanym Gbenga Oloukun. Walka raczej nudna a jej przebieg potwierdza tezę jakoby Brewster zajmował niezbyt chlubne miejsce wsród najgorszych mistrzów świata królewskiej wagi.

Marco Huck VS Victor Ramirez

Najgłośniej komentowano jednak walkę wieczoru , w której Marco Huck zmierzył się z Victorem Ramirezem z Argentyny. Stawką pojedynku był pas WBO w wadze criuser.  Co więcej walka ta a właściwie jej wynik odpowiedziała po raz kolejny na pytanie: skąd bierze się wstręt do niemieckiego boksu w Europie? Niedowiarkom proponuję obejrzeć powtórkę. Walka w moim odczuciu bliska remisu z niewielkim wskazaniem na Ramireza – głownie za aktywność. Oczywiście zwyciężył pupil Sauderlanda. Te jawną kpinę podsumował nawet pan Grajewski od lat związany  biznesowo z niemieckim boksem twierdząc ,że Huck w żadnym innym miejscy na świecie tej walki by nie wygrał… zapewne okażą się też prorocze słowa ,że kolejni przeciwnicy Hucka już tak mocni nie będą :)))))…. Tą smutną sentencją na temat chorej sytuacji w boksie zawodowym zakończę tego posta….Amen