Khabib: Jeśli Conor wygra dziesięć walk z rzędu, to możemy rozmawiać o rewanżu

Mistrz wagi lekkiej UFC, Khabib Nurmagomedov (28-0) przyznał w piątek, że Conor McGregor (21-4) musi wygrać dziesięć walk z rzędu, by starać się o rewanż z niepokonanym Rosjaninem.

Irlandczyk pozostaje nieaktywny w zawodowych startach od czasu porażki właśnie z Nurmagomedovowem, do której doszło w październiku zeszłego roku. McGregor przegrał walkę z „Orłem” przez poddanie w czwartej rundzie.

Przez tę nieaktywność właśnie, Nurmagomedov ma dość spekulacji na temat potencjalnego rewanżu z McGregorem i uciął je w dość drastyczny sposób:

„Jeśli chodzi o rewanż i żeby walczyć o pas, to pamiętajcie, że ja walczyłem o tytuł, kiedy miałem dziewięć albo dziesięć zwycięstw z rzędu. Jeśli wygra dziesięć walk z rzędu, to rewanż jest całkowicie możliwy.”

Obecnie Nurmagomedov przygotowuje się do walki z Tonym Fergusonem, ale kością niezgody w przypadku tego starcia jest miejsce jego organizacji.

Rosjanin preferuje walkę w Nowym Jorku, kosztem Las Vegas, gdzie został ukarany przez miejscową komisję sportową za zadymę spowodowaną po walce z McGregorem na UFC 229, kiedy to po walce wyskoczył z oktagonu i zaatakował jednego z trenerów Irlandczyka – Dilona Danisa:

„Zaoferowali mi walkę w Las Vegas na marzec, ale powiedziałem, że jeśli Vegas oficjalnie mnie nie przeprosi za niewłaściwe ukaranie mnie, to nie będę tam walczył.

Jeśli tego nie zrobią, to mogą przypisać moją walkę do innej daty. O ile mi wiadomo, w kwietniu mają zarobić galę gdzieś w Nowym Jorku, więc jestem gotowy na marzec lub kwiecień, ale nie w Las Vegas.”