MMA PLBez kategorii“Każdy wie, że go nie lubię…” czyli kontrowersje wokół sprawy Cacareco

“Każdy wie, że go nie lubię…” czyli kontrowersje wokół sprawy Cacareco

1234441457g

Ostatnimi czasy pojedyncze serwisy zamieszczały skrótowe informacje na temat sytuacji Alexandre “Cacareco” Ferreira. Dzisiaj wiemy już na pewno ,że jedna z ikon luta livre zasili szeregi CHUTE BOXE, które to po odejściu Vanderlei Silva i braci Rua cierpi na brak spektakularnych i łatwo rozpoznawalnych nazwisk z wyjątkiem jednego – Rudimara Ferdigo.

Droga Cacareco do CB nie usłana różami,jak mówi sam bohater posta “byłem już bliski myśli o przejściu na emeryturę. “

Po kilku miesiącach przerwy Alexandre gotowy był pożegnać się ze sportem na dobre…

Cacaerco miał już przed oczami lukratywny kontrakt z DREAM, zaproponowano mu bowiem walkę z rosyjskim zawodnikiem Alavutdin Gadzhiev. Nie załatwiono jednak wizy na czas a propozycja DREAM nie pojawiła się po raz
kolejny… Po raz ostatni Alexandre walczył w lutym 2008 roku,podczas walki w IFL , pokonał w niespełna 20 sek Lew Polley. Jak się  potem okazało był to początek nowej roli Cacareco – roli wolnego agenta.

Kiedy zadzwonił do mnie z propozycją zawisłem na telefonie myśląc ,że to żart – opowiada Ferreira.

Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt ,że trenował długo z BTT w czasach kiedy istniała silna rywalizacja miedzy tymi drużynami. Jak by tego mało wspomina się również incydent z JungleFight z 2005 roku, którym Ferreira “nagrabił sobie” w stosunku do zawodników CB -poddał wtedy Julio Cesar Jamanta po czym  wykonał kilka obscenicznych gestów w stronę Cyborga wyśmiewając się z jego muay thai. Obaj w tamtym czasie byli zakwaterowani w tym samym hotelu i jak łatwo się domyśleć ten incydent nie był wymarzoną drogą do – jak to się mówi teraz popularnie-  ocieplenia stosunków dyplomatycznych. Możecie obejrzeć te walkę raz jeszcze.

Ostatnimi czasy pojedyncze serwisy zamieszczały skrótowe informacje na temat sytuacji Alexandre “Cacareco” Ferreira. Dzisiaj wiemy już na pewno ,że jedna z ikon luta livre zasili szeregi CHUTE BOXE, które to po odejściu Vanderlei Silva i braci Rua cierpi na brak spektakularnych i łatwo rozpoznawalnych nazwisk z wyjątkiem jednego – Rudimara Ferdigo.

Droga Cacareco do CB nie usłana różami,jak mówi sam bohater posta “byłem już bliski myśli o przejściu na emeryturę. “

Po kilku miesiącach przerwy Alexandre gotowy był pożegnać się ze sportem na dobre…

Cacaerco miał już przed oczami lukratywny kontrakt z DREAM, zaproponowano mu bowiem walkę z rosyjskim zawodnikiem Alavutdin Gadzhiev. Nie załatwiono jednak wizy na czas a propozycja DREAM nie pojawiła się po raz
kolejny… Po raz ostatni Alexandre walczył w lutym 2008 roku,podczas walki w IFL , pokonał w niespełna 20 sek Lew Polley. Jak się  potem okazało był to początek nowej roli Cacareco – roli wolnego agenta.

Kiedy zadzwonił do mnie z propozycją zawisłem na telefonie myśląc ,że to żart – opowiada Ferreira.

Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt ,że trenował długo z BTT w czasach kiedy istniała silna rywalizacja miedzy tymi drużynami. Jak by tego mało wspomina się również incydent z JungleFight z 2005 roku, którym Ferreira “nagrabił sobie” w stosunku do zawodników CB -poddał wtedy Julio Cesar Jamanta po czym  wykonał kilka obscenicznych gestów w stronę Cyborga wyśmiewając się z jego muay thai. Obaj w tamtym czasie byli zakwaterowani w tym samym hotelu i jak łatwo się domyśleć ten incydent nie był wymarzoną drogą do – jak to się mówi teraz popularnie-  ocieplenia stosunków dyplomatycznych. Możecie obejrzeć te walkę raz jeszcze.

Po tym fakcie brazylijscy sympatycy MMA oczekiwali na walkę Cacareco z Cyborgiem …. nie doczekali się jednak , wątpliwe też by Rudimar pozwolił swoim zawodnikom walczyć ze sobą…

To zaproszenie stało się istotną lekcją w moim życiu. Nie mogę być arogancki, życie jest bowiem jak wielkie koło. W najtrudniejszym momencie mojej kariery pojawiła się osoba , która zaoferowała mi uczestnictwo w swoim teamie…

Po otrzymaniu zaproszenia od Rudimar Fedrigo w ciągu dwóch dni przeniósł się z Rio do Curitiba by podjąć trening.

“Jestem nastawiony bardzo pozytywnie ,liczę na poprawę swoich umiejętności w stójce i na to,że będę pomóc w rozwoju innym w walce na ziemi”

Wg Gillerme Cruz piszącego na co dzień dla sherdog.com przejście Cacareco do CHUTE BOXE podzieliło fanów MMA,było to przedmiotem ogromnej dyskusji w Brazylii.

Cacreco jest jednym z tych zawodników luta livre który budzi szacunek wśród największych tuzów BJJ,którzy zwracają
uwagę na jego mocne obalenia i skuteczne submission.

Zawodnicy CHUTE BOXE powitali go z otwartymi ramionami z jednym tylko wyjątkiem …

“Każdy wie, że go nie lubię…” On był członkiem wielu zespołów i nie zatrzymał się w żadnym na dłużej ale nie ma nic lepszego niż przejście do akademii, prania brudnej bielizny i rozwiązywanie starych problemów” ( może porównanie niezbyt trafne ale takim właśnie posłużył się Cyborg ).

Bebeo Duarte ,który obok Sperry’ ego był najważniejszą postacią w dawnym BTT uważa ,że udział Cacareco w CB to doskonałe posunięcie. Bebeo pracował z Alexandre przez kilka ładnych lat.

“Dobrze przygotowany Alexandre jest jednym z 10 najlepszych zawodników w kategorii 205 funtów. Jego gra jest bardzo trudna i ciężko się do niej dopasować.  Spójrz na Lyoto Machida , o którym mówi się ,że jest w
trójce najlepszych. Uważam ,że Cacreco w dobrej formie może go poddać… Nie widzę Lyoto w roli tego ,który mógłby go pokonać ,ich umiejętności  nie da się porównać…”

Odważne stwierdzenie, nie wiem czy podyktowane sympatią czy faktem ,ze Duarte pracował z Cacereco przez 5 lat … czego by jednak nie powiedzieć do walki Cacareco vs Machida droga póki co daleka …

Nie wiem czy Alexander pozostanie w CHUTE BOXE na dłużej, nie wiem też czy któraś z liczących się organizacji podsunie mu dobry kontrakt , ale jeśli mielibyście jakąś sensowną propozycję należy dzwonić pod nr +55 21 9726-0904 … 🙂

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis