MMA PLUFCKarolina Kowalkiewicz: Jeśli moja przygoda z UFC dobiegnie końca, to prawdopodobnie nigdzie już nie zawalczę

Karolina Kowalkiewicz: Jeśli moja przygoda z UFC dobiegnie końca, to prawdopodobnie nigdzie już nie zawalczę

Foto: Karolina Kowalkiewicz UFC

Była pretendentka do tytułu mistrzowskiego wagi słomkowej UFC i była mistrzyni KSW, Karolina Kowalkiewicz swoją kolejną walkę stoczy 22 lutego na gali UFC w Auckland, gdzie zmierzy się z niebezpieczną Xiaonan Yan (11-1). Polka wejdzie do walki z Chinką mając serię trzech porażek z rzędu i będzie walczyć o “być albo nie być” w UFC.

W rozmowie z portalem TVP Sport, Karolina Kowalkiewicz zadeklarowała, że jeśli zostanie zwolniona z organizacji UFC, to prawdopodobnie nie zawalczy już nigdzie indziej:

“Jeśli moja cudowna przygoda z UFC dobiegnie końca, to prawdopodobnie nie będę walczyć już nigdzie… chyba że zmusiłaby mnie do tego sytuacja życiowa, przymierałabym głodem – na szczęście tak nie jest. Więc tak naprawdę gdyby moja przygoda się skończyła, to po prostu skupiłabym się na innych rzeczach. To byłby po prostu sygnał, że czas rozpocząć kolejny etap w życiu… aczkolwiek wierzę, że ta przygoda się jeszcze teraz nie skończy.”

Polka twierdzi jednak, że nawet w przypadku porażki z Yan, organizacja UFC nie będzie zrywać z nią kontraktu:

“Nawet gdybym przegrała najbliższą walkę, to raczej UFC mnie nie zwolni. Nie jestem nową zawodniczką, która dopiero do nich trafiła. Stoczyłam dla nich dziesięć pojedynków – pięć wygranych i pięć przegranych. Walczyłam o mistrzostwo świata na największej gali w historii MMA w Madison Square Garden, więc wątpię, żeby mnie zwolnili nawet gdybym przegrała. Nie dobieram sobie rywalek. Wzięłam bardzo ciężką walkę, nigdy żadnej nie odmówiłam. W UFC też to doceniają. Dodam tylko, że chociażby Holly Holm po znokautowaniu Rondy Rousey też przegrała trzy walki z rzędu…”

Cała rozmowa portalu TVP Sport z Karoliną Kowalkiewicz do sprawdzenia -> TUTAJ.