Juras o hejterach: Łatwo się komentuje z wypierdzianego fotelika w domu u mamusi

Foto: Berkut WCA Fight Team
Foto: Berkut WCA Fight Team

Artur Szpilka (22-4, 15 KO) zaliczył nieudany występ na gali w Londynie. W pojedynku z Dereckiem Chisorą (31-9, 22 KO) polski pięściarz został znokautowany w drugiej rundzie. Spotkało się to z falą hejtu w Internecie na co zareagowali niektórzy zawodnicy MMA.

Po walce z Brytyjczykiem usunięty (bądź też zawieszony) został oficjalny profil Szpilki w serwisie Facebook.

Na swoim profilu post zamieścił natomiast Łukasz Jurkowski (17-11). „Szpila” często odwiedza Berkut WCA Fight Team w Warszawie, gdzie „Juras” trenuje na co dzień. Choć zawodnik KSW nie wymienił w swoim wpisie nazwiska Szpilki wprost nietrudno powiązać to z wczorajszymi wydarzeniami na gali w Londynie.

„Łatwo się szydzi z niepowodzenia sportowca, mieszając z błotem, wyzywając od najgorszych, zawsze czekając z utęsknieniem na jego potknięcie. Przecież nie może mieć za dobrze! On jednak miał w życiu marzenia, cel i siłę aby je spełnić. Zaryzykował wszystko aby być na szczycie, a jego prześmiewcy jedyne co zaryzykowali to zamówienie ostrego kebsa liczàc, że rano nie będzie piekło tak bardzo. „Na Jego miejscu to…” STOP! Nigdy nie będziecie na Jego miejscu. Pogódźcie się z tym albo zróbcie cokolwiek aby wyjść z cienia internetowej anonimowości. Zobaczycie jak sport, praca i determinacja uczy charakteru i zmienia światopogląd. Łatwo się komentuje z wypierdzianego fotelika w domu u mamusi. Tyle, że na końcu nastąpi refleksja o marnej egzystencji zwanej własnym życiem. Zatem kochani…róbcie swoje, miejcie w dupie nieudaczników. Niech ich „hejt” będzie Waszym paliwem do rakiety sukcesu. Z fartem i najlepszego dla tych, którzy mają marzenia „Być Kimś”👊🏻”

Łatwo się szydzi z niepowodzenia sportowca, mieszając z błotem, wyzywając od najgorszych, zawsze czekając z utęsknieniem…

Opublikowany przez Łukasz "Juras" Jurkowski Niedziela, 21 lipca 2019

W podobnym tonie wypowiedział się również inny zawodnik MMA – były mistrz wagi piórkowej KSW Marcin Wrzosek (14-5). „Polski Zombie” uważa, że Szpilka jako sportowiec zasługuje na szacunek.

Łatwo jest krytykowac zawodnika po przegranej walce, a samemu nigdy nie mialo by sie odwagi zeby postawic zdrowie i przyszłość na linii. Szpila wygrywa i przegrywa z najlepszymi, taki jest sport. Troche szacunku jebani nienawistnicy! #SzpilkaChisora

A jak waszym zdaniem potoczy się dalsza kariera Szpilki? Czy ma jeszcze szansę na odniesienie sukcesu w boksie? A może też spróbuje w niedalekiej przyszłości swoich sił w innym sporcie?