Jorge Masvidal chętnie rozwali twarz byłemu mistrzowi UFC!

Foto: bleacherreport.com
Foto: bleacherreport.com

Jorge Masvidal czeka na powrót Georgesa St. Pierre’a z emerytury. To właśnie jego wziął na celownik, a w szczególności jego twarz.

Zdaje się, że „Gamebred”, dzięki swoim zeszłorocznym wygranym, a w szczególności tej z Natem Diazem, mógłby liczyć na walkę z GSP. Mimo twierdzenia, że chciałby zmasakrować jego twarz, Masvidal szanuje osiągnięcia Georgesa i wie, jak ciężka byłaby walka z nim. W rozmowie dla Submission Radio wypowiedział się odnośnie ich potencjalnego starcia:

„No więc, mówi się o mnie, że wskrzeszam zawodników i odsyłam ich z powrotem na emeryturę. Nie miałbym nic przeciwko, żeby znowu go zobaczyć w tym wyścigu. Szczerze, jako rywal, chciałbym mu konkretnie zmasakrować twarz. Chcę tam pójść i pokazać mu wszystko, co potrafię.

Ale szanuję okres, w którym rządził. Potem zrezygnował, nie wiem na jak długo, wrócił, pokonał Bispinga, dostał tytuł mistrza wagi średniej. Gość jest mega. To pieprzone zwierzę. Włożyłbym wszystko w siebie, w moją duszę, żeby go wykończyć, taki jest dobry. To typ wojownika, który wymaga świetnego obozu, odizolowania i po prostu skupienia się na zadaniu. Także jak już, to tylko z dnia na dzień, bo jest kawałem zawodnika, a ja nikomu miejsca w tej dywizji nie grzeję.”

Mimo tych zapewnień, wydaje się mało prawdopodobne, aby Georges St. Pierre miał wrócić ze sportowej emerytury specjalnie dla Masvidala. St. Pierre opuścił klatkę na dobre w momencie nie otrzymania upragnionej walki z Khabibem Nurmagomedovem. Ale jak wiemy, różne dziwne rzeczy dzieją się w MMA. Nie ma pewności, czy w przyszłości nie dojdzie do takiego zestawienia.

Jak sądzicie, gdyby jednak doszło do takiego pojedynku, który z nich by wygrał?