Jon Jones komentuje wygraną Stipe Miocica: Jest najlepszym „ciężkim” w historii

Stipe Miocic (19-3) udanie zrewanżował się Danielowi Cormierowi (22-2, 1 N/C) za pierwszą porażkę, której doznał w zeszłym roku podczas UFC 226. Panowie spotkali się ponownie na UFC 241, a walka zakończyła się w czwartej rundzie przez techniczny nokaut.

Tym razem panowie spotkali się na gali w Anaheim. Jak się później okazało, na kartach sędziowskich przez pierwsze trzy rundy prowadził Daniel Cormier. W czwarte rundzie Miocic zaatakował byłego mistrza wagi półciężkiej i po chwili sędzia Herb Dean został zmuszony przerwać walkę. Co ciekawe, zawodnicy ustanowili rekord znaczących ciosów w kategorii ciężkiej.

Pod wrażeniem występu Miocica był aktualny mistrz kategorii do 93 kilogramów, Jon Jones (25-1, 1 N/C). Na swoim Twitterze napisał m.in.:

„Stipe jest najlepszym „ciężkim” w historii. Nic więcej nie mam do powiedzenia.”

 

Dodał także:

„Teraz możemy przestać się bawić w te rankingi pound for pound.”

Samą porażkę swojego byłego dwukrotnego rywala skomentował natomiast tak:

„Zgaduję, że przegrana nie ma znaczenia, jeśli ostatecznie dostajesz dużą wypłatę.”

Jones walczył ostatnio nieco ponad miesiąc temu Na UFC 239 niejednogłośną decyzją sędziów pokonał Thiago Santosa (21-7). Nie wiadomo jakie dalsze plany ma zawodnik. Znaczna część potencjalnych rywali ma już zaplanowane walki lub mierzy się z kontuzjami. Najbardziej interesującym kandydatem, zwłaszcza dla polskich fanów byłby w tej sytuacji Jan Błachowicz (24-8).