MMA PLUFCJoanna Jędrzejczyk po UFC 248: Zrobiłam wszystko co mogłam

Joanna Jędrzejczyk po UFC 248: Zrobiłam wszystko co mogłam

Foto: Esther Lin, MMA Fighting

Joanna Jędrzejczyk (16-4) na gali UFC 248 w Las Vegas stoczyła niesamowity pojedynek z mistrzynią wagi słomkowej Weili Zhang (21-1). Walka ostatecznie skończyła się niestety porażką Polki po niejednogłośnej decyzji. O wrażeniach po walce była mistrzyni opowiadała w rozmowie z dziennikarzem Przeglądu Sportowego.

Jędrzejczyk przewalczyła z Chinką pięć bardzo mocnych rund na dużej intensywności. Przemysław Osiak zapytał ją o uczucia po tej morderczej walce.

“Przeróżne. Z jednej strony jest duma, ale i głód niezdobytego tytułu mistrzowskiego. Walka była bardzo wyrównana i wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam. Jestem bardzo ambitna i jeśli miałabym mieć pretensje, to tylko do siebie. Dałam z siebie sto procent. Nie mam sobie nic do zarzucenia zarówno jeśli chodzi o przygotowania do pojedynku, jak i o ostatnie dwa lata po utracie pasa UFC. Zawsze pracuję więcej niż inni, nieraz więcej niż potrzeba. Widocznie w walce nie zrobiłam wystarczająco dużo, aby pokonać mistrzynię i tyle. Jako sportowiec nie mogę być zadowolona.”

Przez wielu zarówno fanów jak i ekspertów pojedynek był uznawany za bardzo bliski. Joanna Jędrzejczyk nie ma pretensji do sędziów za to, że ostatecznie przyznali zwycięstwo Chince.

“Zwycięstwo mogło pójść w obie strony. Sędziowie są tylko ludźmi. Jednemu podoba się dany element walki, drugi patrzy na coś innego. Mój problem był taki, że na czole pojawiła się bardzo duża opuchlizna, która często u mnie występuje. To nie musiało, ale mogło mieć wpływ na decyzje poszczególnych sędziów. Niektórzy zwracają uwagę także na obrażenia. Niestety, w taki sposób ten uraz się u mnie objawia.”

O wspomnianej opuchliźnie Polka dodała jeszcze:

“Od trzeciej rundy zaczęła mi bardzo przeszkadzać. Czułam dużo większy ból, gdy przyjmowałam kolejne ciosy. Martwiłam się też, że ze względu na krew, która się zebrała, skóra na czole mogła w każdej chwili pęknąć.”

Cała rozmowa dostępna na przegladsportowy.pl

Polska zawodniczka będzie przebywać w Las Vegas. Następnie uda się do Los Angeles, a potem wraca do Polski.