Gala UFC 217 w Nowym Jorku przejdzie do historii jako ta, na której swoje pasy straciła aż trójka mistrzów, w tym nasza rodaczka, Joanna Jędrzejczyk (14-1). Polka została znokautowana przez Rose Namajunas (7-3) w pierwszej rundzie pojedynku, ale w opinii wielu, próbowała się bronić odklepując ciosy. Była już mistrzyni dwa dni po walce pojawiła się w najnowszym podcaście The MMA Hour, gdzie opowiada, jak to wyglądało z jej perspektywy:

„Niektórzy mówią, że klepałam, nigdy nie klepię. Żartujesz? Wyglądało to tak, ponieważ próbowałam wstać, ale się nie udało. Dla mnie to był ułamek sekundy.

Wiem, że to zajęło trochę czasu, od uderzenia i padnięcia na ziemię i miałam pozycję żółwia, ale dla mnie to był ułamek sekundy. Wiem, że to było kilka długich sekund. Wygląda to inaczej niż ludzie myślą.

„Nie odklepałam… Nie odklepałam. Słyszałam to już dwa razy, ale proszę… nie klepałam. Prawdopodobnie próbowałam wstać.

Nie wiedziałam co się działo w tym czasie. Moje ciało… nie mogłam złapać równowagi. Nie odklepałam, nigdy tego nie zrobiłam.”

Polka czuła, że już podczas rozgrzewki jest wolniejsza niż zwykle:

„Uwierz mi, to był błąd, czułam się nieobecna. Rozcięła mnie i czułam jakbym znajdowała się obok tego wszystkiego. Było jak „Puść mnie, co się stało?”

Nie widziałam tego ciosu, mocy uderzenia. Nie uderzyła mocno, ale do rzeczy, nie wiem co się stało.

Pamiętam jedynie, że podczas rozgrzewki czułam się wolniej niż zwykle. Nie wiem czemu, muszę wrócić do tygodnia walki i rozgryźć to.”

Na pytanie czy przerwanie walki nastąpiło w słusznym momencie powiedziała:

„Oczywiście odcięło mnie, ale nie wiem czemu. Może coś było nie tak z moim mózgiem lub głową, ale nie wiem. Dowiem się co się stało, ponieważ to niezwykłe. Mam prawie 100 walk na koncie w boksie i kickboxingu. W MMA miałam 15 walk i nigdy nic takiego mi się nie przydarzyło. To był pierwszy raz kiedy ktoś mnie znokautował.”

Pitbull Sports