Joanna Jędrzejczyk: Gdybym wygrała z Rose, to możliwe, że zakończyłabym karierę

Foto: MMAjunkie.com
Foto: MMAjunkie.com

Takiej deklaracji ze strony byłej mistrzyni wagi słomkowej UFC i super gwiazdy kobiecego MMA, Joanny Jędrzejczyk (14-2) jeszcze nie słyszeliśmy! Polka w rozmowie z polsatsport.pl powiedziała, że chciała odejść z MMA w glorii chwały i możliwe, że gdyby wygrała rewanżowe starcie z Rose Namajunas (8-3) to będąc mistrzynią, zawiesiłaby rękawice na kołku.

Jędrzejczyk jest po dwóch porażkach w walce o tytuł mistrzowski UFC. Obie przegrała z tą samą zawodniczką – obecną czempionką dywizji słomkowej, Rose Namajunas. I choć Polka ma już zaplanowaną kolejną walkę w oktagonie, to nie ukrywa, że nie tak mogła potoczyć się jej kariera:

„Ciężko jest zejść ze sceny. Jestem młodą, choć bardzo doświadczoną zawodniczką. W październiku minie 15 lat odkąd zaczęłam przygodę ze sztukami walk. Większe plany są uwarunkowane tym, co się dzieje w naszym życiu. Bardzo marzę o założeniu rodziny. Chciałabym rozwijać się medialnie, rozwijać swoje interesy.

Dwie ostatnie przegrane spowodowały, że chcę zdobyć ten pas jeszcze raz, bo marzyłam, żeby zejść ze sceny jako niepokonana, co się nie udało. Chcę pokazać ludziom, że przegrywać to nie znaczy doznawać porażki, tylko wyciągać wnioski i rozwijać się jeszcze bardziej. Gdybym wygrała to być może bym zrezygnowała.”

Joanna Jędrzejczyk pod koniec lipca na gali UFC on FOX 30 w Calgary zmierzy się z Tecią Torres (10-2) i po ewentualnej wygranej z Amerykanką będzie starać się uzyskać kolejną walkę o pas mistrzowski, by odebrać to – co jak sama zapowiada – co należy do niej.

Rozmowę polsatsport.pl z Joanną Jędrzejczyk możecie obejrzeć TUTAJ.