Jan Błachowicz o powrocie do KSW: Nigdy się nie mówi nigdy

Foto: Fakt
Foto: Fakt

Jan Błachowicz (24-8) to obecnie jeden z czołowych zawodników swojej kategorii wagowej w UFC. Wciąż pozostaje w dobrych stosunkach z organizacją, z której wypłynął na szerokie wody, czyli Federacją KSW.

Błachowicz wziął udział w programie prowadzonym przez dziennikarza Andrzeja Kostyrę na jego kanale w serwisie YouTube. „Cieszyński Książę opowiadał o ostatniej zwycięskiej walce z Lukem Rockholdem (16-5), pobycie w USA i aktualnej medialnej batalii o walkę o pas UFC.

Błachowicz jest jednak świadomy, iż prawdopodobnie będzie musiał stoczyć jeszcze jeden pojedynek zanim będzie mógł zawalczyć o tytuł. Tak jak wcześniej wspominał chce walczyć z wyżej rozstawionymi, bądź w ostateczności ze sklasyfikowanymi w rankingu tylko odrobinę niżej od niego.

Ostatnio bardzo pozytywnie o Błachowiczu wyraził się jego były pracodawca Martin Lewandowski. Szef KSW życzył najlepszemu obecnie polskiemu zawodnikowi spełnienia sportowego marzenia jakim jest walka o pas UFC. Błachowicz rozstał się z polską organizacją w dobrych stosunkach. Nie odrzuca on możliwości, że w przyszłości wróci jeszcze do KSW.

„Nigdy się nie mówi nigdy i nigdy się nie mówi nie. Zawsze staram się gdy kończę z kimś współpracę w jakikolwiek sposób,  żeby tych mostów nie palić. Tak, żeby się rozstać w jak najlepszych stosunkach. Nie zawsze się to udaje, ale przynajmniej się staram. No tutaj się udało, że się rozeszliśmy w pokojowych warunkach. Mamy kontakt, ja jeżdżę na gale KSW, wspieram ich jako organizatorów, bo robią mega robotę. Plus wielu moich przyjaciół, kolegów tam walczy. Także jestem cały czas na bieżąco jeśli chodzi o KSW. Dlatego nie chciałem się rozstawać w jakichś bojowniczych stosunkach, tylko normalne tak jak się da najlepiej.”

Poza tym Błachowicz mówił również o prywatnych marzeniach. Nie wykluczył także, że w przyszłości może stoczyć pojedynek bokserski.

Cała rozmowa Błachowicza z Andrzejem Kostyrą do obejrzenia poniżej: