MMA PLJan BłachowiczJan Błachowicz jednym słowem wytypował zwycięzcę starcia Pudzianowski – Khalidov na XTB KSW 77!

Jan Błachowicz jednym słowem wytypował zwycięzcę starcia Pudzianowski – Khalidov na XTB KSW 77!

Jan Błachowicz udzielił wywiadu portalowi InTheCage, gdzie zostało poruszone wiele tematów. M.in. wypowiedział się w sprawie grudniowej walki Mameda Khalidova z Mariuszem Pudzianowskim. Były mistrz UFC zapytany o tym na pojedynek nie zastanawiał się zbyt długo.

Jan Błachowicz jednym słowem wytypował zwycięzcę starcia Pudzianowski - Khalidov na XTB KSW 77!
Foto: YouTube

Już 17 grudnia w Arenie Gliwice dojdzie do wielce wyczekiwanego starcia dwóch legend. W okrągłej klatce KSW staną naprzeciw siebie Mariusz Pudzianowski i Mamed Khalidov. Hala została wyprzedana na dwa miesiące przed galą, a szef organizacji Martin Lewandowski powiedział, że to najdroższa walka w historii.

Jan Błachowicz typuje starcie Pudzianowski – Khalidov

O tej walce było głośno, już od jakiegoś czasu się o tym mówiło. Dopuszczałem taką możliwość, że to może się wydarzyć. I się wydarzy. Choć wolałbym zobaczyć Mariusza z De Friesem.

– zaznaczył.

Następnie dziennikarz zapytał Janka o typ na pojedynek. Były mistrz UFC szybko i stanowczo odpowiedział:

Mamed.

Ale zobaczymy. Mariusz już pokazał, że potrafi zaskoczyć, ale… Mamed. Jeżeli będzie inaczej, to idę dźwigać ciężary (śmiech). To jest taki błąd, że każdy traktuje Mariusza, jakby dopiero zaczął. To jest doświadczony zawodnik, ma 20 walk, trenuje bodajże 14 lat. Nie można go traktować jako freaka z innego sportu, tylko jako zawodnika MMA. Tu będzie przewaga na pewno szybkości i sprytu Mameda oraz siły i determinacji Mariusza. Pytanie, kto lepiej wykorzysta swoje atuty. Mariusz jest zawodnikiem, który lepiej walczy niż trenuje i to też może zadziałać. On będzie sapał, dyszał, kondycyjnie będzie fioletowy, ale będzie szedł do końca. A czy Mamed wytrzyma 20 kilo cięższego chłopa od siebie. Mimo wszystko stawiam na Mameda.

– dodał.

Cały wywiad dostępny na YouTube:

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis