Jan Błachowicz: Będę pierwszym, który pokona Jona Jonesa

Najlepszy obecnie zawodnik kategorii półciężkiej w Polsce Jan Błachowicz (25-8) jest przekonany, że zwycięstwo nad Coreyem Andersonem (13-4) na nadchodzącej gali UFC Rio Rancho zapewni mu walkę o tytuł mistrzowski wagi półciężkiej, należący obecnie do Jona Jonesa (26-1, 1 N/C).

Polak zmierzy się z Andersonem już w najbliższą sobotę. Będzie to rewanż za walkę, która odbyła się na gali UFC 191. Wówczas decyzją sędziów wygrał ją Amerykanin. Teraz, Błachowicz zapowiada odwet:

„Jestem gotowy na pięć rund i wiem jak stoczyć te pięć rund – kiedy odpocząć i kiedy przyspieszyć. Jestem gotowy na wszystko. Wolałbym skończyć tę walkę w pierwszej lub drugiej rundzie przez nokaut, ale różnie może być. Wierzę, że go znokautuję, ale jestem też gotowy na pięć rund. Jednak zapewniam, że będę szukał nokautu.

Jestem na niego gotowy i wiem co zrobić, żeby wygrać. On potrafi tylko zadać cios, klinczować i obalać. A ja wiem, co zrobić, by znokautować rywala i uchronić się przed zapasami.”

Zdaniem Błachowicza, zwycięstwo nad Andersonem zapewni mu walkę o tytuł mistrzowski, a na dodatek, Polak zapewnia, że wie, jak pokonać – praktycznie niepokonanego jeszcze – mistrza UFC Jona Jonesa:

„Nie chcę teraz mówić o Jonie Jonesie, bo skupiam się na Coreyu, ale mam coś specjalnego dla Jona Jonesa i wiem, że mogę go pokonać. Będę pierwszą osobą, która go pokona. Ale najpierw Corey Anderson…”