Historia jak z filmu – szef mafii, przed którym uciekł Dana White dwa dni temu znaleziony martwy w swojej celi!

Foto: MMA india
Foto: MMA india

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, Dana White ponad 20 lat temu opuścił w pośpiechu Boston. Uciekał przed człowiekiem, który przez lata terroryzował południową część tego miasta.

James “Whitey” Bulger, bo o nim mowa, to jeden z najbardziej agresywnych szefów półświatka w historii USA. Przez dziesiątki lat działał na terenie południowego Bostonu.  Wśród 31 zarzutów wymienionych przez sędziego federalnego nie zabrakło kanciarstw, wymuszeń, prania brudnych pieniędzy, handlu narkotykami czy nielegalnego posiadania broni. Ponadto sąd uznał go winnym 11 zabójstw między 1973 a 1985 rokiem.

Historia ucieczki White’a przypomina gangsterski film ze szczęśliwym zakończeniem. W 1995 roku Dana White udzielał lekcji boksu, gdy zaczęła się jego „przygoda” z gangiem Bulgera. Kevin Weeks, który wówczas był prawą ręką Bulgera, zażądał pieniędzy od White’a, twierdząc, że jest mu je winny. Po telefonie przypominającym o spłacie „długu”, będąc świadomym z kim ma do czynienia nie wahał się i przeprowadził się do Las Vegas. Tam spotkał swoich przyjaciół z dzieciństwa, Franka i Lorenzo Ferttitę, przyszłych właścicieli UFC. W 2015 roku w wywiadzie dla FS1, White opowiedział o tym zdarzeniu:

„Nie zapłaciłem mu. To trwało jakiś czas, aż któregoś dnia zadzwonił telefon gdy byłem u siebie. Powiedzieli: ‚Masz czas do jutra trzynastej by oddać nam forsę’. Dosłownie rzuciłem słuchawką i od razu przekręciłem do Delty (linie lotnicze) bookując lot do Vegas.”

We wtorek 30 października, Jamesa Bulgera znaleziono martwego w swojej celi. Miał 89 lat, jego osoba doczekała się filmu (w 2015 roku zagrał go Johnny Depp) i biografii. Jej autor, Dick Lehr, na wieść o śmierci mafiosy, powiedział:

„Żył gwałtownie i na to wygląda zmarł również w ten sposób. Jego straszne życie zatoczyło krąg.”

Bulger uciekał przed FBI przez 16 lat, ostatecznie dał się złapać dopiero w 2011 roku. W 2013 roku został skazany na podwójne dożywocie. FBI bada sprawę jego śmierci, która notabene nastąpiła dzień po przenosinach do oddziału o zaostrzonym rygorze.