Henry Cejudo twierdzi, że jego walka z TJ-em Dillashawem jest bardzo bliska finalizacji

9

TJ Dillashaw (16-3) na początku sierpnia pokonał po raz drugi Cody’ego Garbrandta (11-2) zatrzymując go już w pierwszej rundzie pojedynku UFC 227 w Los Angeles. Tym samym mistrz zakończył przynajmniej na razie rywalizację z byłym kolegą z Team Alpha Male.

Rozpoczęły się spekulacje na temat kolejnego rywala czempiona dywizji koguciej. Jeden ze sparingpartnerów Dominicka Cruza (22-2) zamieścił wpis sugerujący, że to właśnie były mistrz będzie kolejnym rywalem Dillashawa. Pojedynek ten byłby rewanżem za UFC Fight Night 81, kiedy to Cruz wygral niejednogłośną decyzją sędziowską.

Wiele wskazuje jednak to, że UFC planuje kolejną superwalkę dwóch mistrzów. Henry Cejudo (13-2) walczył na tej samej gali co „Killashaw” i sensacyjnie przerwał długoletnie panowanie mistrza dywizji muszej Demetriousa Johnsona (27-3-1). Po bliskiej walce „The Messenger” wygrał niejednogłośną decyzją.

Zawodnicy zaczęli promocję walki pojawiając się wspólnie w rożnych programach. Potencjalną datą pojedynku jest 8 grudnia, kiedy to w Toronto odbędzie się gala UFC 231. Prawdopodobnie na tej samej gali dojdzie również do wyczekiwanego starcia o pas kategorii piórkowej – Max Holloway (19-3) vs. Brian Ortega (14-0, 1 N/C).

Jak twierdzi Phil Murphy z ESPN, powołując się na samego Cejudo superwalka dwóch mistrzów jest już bardzo blisko finalizacji.

„Rozmawiałem z mistrzem kategorii muszej Henrym Cejudo. Powiedział, że chce walczyć teraz z TJ-em Dillashawem a nie byłym mistrzem Demetriousem Johnsonem

Cejudo powiedział, że weźmie tę walkę w 125, 135, 155 funtach czy nawet kategorii ciężkiej, bez znaczenia. Powiedział również, że to już „bardzo blisko”, aby stało się oficjalnym.”

O ile to się potwierdzi to wszystko wskazuje na to, że do pojedynku dojdzie w limicie kategorii muszej. Dillashaw jest zainteresowany zdobyciem drugiego pasa mistrzowskiego. Zawodnik od dłuższego czasu chciał walki z Demetriousem Johnsonem, jednak „Mighty Mouse” unikał tego pojedynku. W zestawieniu nie pomógł również uraz jakiego poprzedni mistrz kategorii muszej nabawił się na przełomie roku. Po zmianie na tronie kategorii do 125 funtów pojedynek mistrzów dwóch najlżejszych męskich dywizji UFC wydaje się coraz bardziej realny.