MMA PLFAME MMAFAME MMA dotrzymało słowa! Jacek Murański pokazuje przelewy: Jestem przeszczęśliwy!

FAME MMA dotrzymało słowa! Jacek Murański pokazuje przelewy: Jestem przeszczęśliwy!

Organizacja FAME MMA dotrzymała słowa – o czym poinformował Jacek Murański w ostatniej rozmowie z naszym portalem. ”Muran” zgodził się na dwie walki jednego wieczoru, ale pod warunkiem, że freakowa federacja przekaże 50 tysięcy na Caritas Polska i 50 tys. na WOŚP. Murański pokazał przelewy.

Murański

”Muran” podczas FAME MMA 15 stoczył swój drugi pojedynek w rzymskiej klatce. Był to wyczekiwany rewanż z Arkadiuszem Tańculą. ”Aroy” wygrał pewną jednogłośną decyzją sędziów po pełnych 5-rundach. Murański ponownie pokazał, że ma charakter i twardą szczękę, ale jego ciosy na Tańculi nie robiły większego wrażenia.

Murański pokazuje przelewy!

Jacek Murański zdradził, że organizacja FAME MMA dotrzymała słowa.

Oficjalnie oświadczam, mamy potwierdzenie federacja FAME MMA dotrzymała danego słowa i te przelewy zostały wykonane po 50 tysięcy złotych (na Cartias Polska i WOŚP), także ja jestem przeszczęśliwy, bo taki był główny cel tego, żeby z tym Matysiakiem szczurem, podpuszczaczem internetowym i tak naprawdę gość został świetnie zdiagnozowany w jednej z gazet krakowskich jako siewca nienawiści i żeby się z tym siewcą nienawiści spotkać, to taki był motyw przewodni tej całej sytuacji, żeby coś z tego miały dzieci. 

Cała rozmowa poniżej:

Wspomniane przelewy:

Zobacz także:

Materla o dymach na galach freakowych: To jest dla mnie absurdalne i bardzo nieeleganckie! Co wy na to?

Michał Materla (31-9) pojawił się na wczorajszej gali High League 4 w Gliwicach. Były mistrz KSW wspierał oczywiście Artura Szpilkę, który stoczył drugi pojedynek w mieszanych sztukach walki. ”Cipao” został zaproszony do studia, gdzie wypowiedział się chociażby o tak zwanych dymach na konferencjach.

Macias uciekł ze szpitala po walce z Bratanem: Uważam, że nic mi nie jest! Co wy na to?

Macias uległ Josefowi Bratanowi na gali High League 4. Reprezentant White Widow nadział się na potężny podbródkowy, który go błyskawicznie uśpił. Po walce od razu trafił do szpitala, z którego… uciekł.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis