Drugie oblicze #62 – Bartosz Leśko

Drugie oblicze” to cykl mający na celu ukazać zawodników MMA w nieco innej odsłonie. Nie znajdziecie tu typowych pytań, które można usłyszeć w wywiadach przed walkami. Macie za to szansę poznać odpowiedzi swoich ulubionych fighterów na tematy bardziej prywatne. Publikacje będą cykliczne, dodawane w każdy poniedziałek.

Sześćdziesiątym drugim gościem jest walczący obecnie w Fight Exclusive Night – Bartosz Leśko.


1. Kim chciałeś zostać będąc małym dzieckiem?

BL: Jako dziecko miałem wiele życiowych wizji swojej przyszłości, ale chyba najdłużej trwała chęć zostania policjantem. Miałem mega zajawkę na serial „Kryminalni”, który dodatkowo mnie inspirował.

2. Jakie miałeś przezwisko w czasach szkolnych?

BL: W czasach szkolnych jak i obecnych, żadna ksywka ani pseudonim nigdy do mnie nie przyrósł. A szkoda, bo w sumie przydałby się jakiś pseudonim „artystyczny”.

3. Jak się nazywał Twój pierwszy sportowy idol?

BL: Najpierw chciałem być jak Saiyan z Dragon Balla. Gdy zainteresowałem się sztukami walki moim idolem był Lyoto Machida, który tak jak ja wywodzi się z karate, a co więcej świetnie wykorzystywał elementy tej sztuki walki w formule MMA.

4. Jakie jest Twoje hobby poza MMA?

BL: Nie interesują mnie inne sporty niż sporty walki. Tak było od zawsze. Nigdy nie lubiłem gier zespołowych oraz wf-u chyba, że akurat mieliśmy zajęcia na siłowni. <śmiech>

5. Twój ulubiony film to:

BL: „Chłopaki nie płaczą” to film który mogę oglądać w nieskończoność. Poza tym mam taki rytuał, że zawsze w drodze przed każdym startem czy walką muszę odpalić „Gladiatora”.

6. Jakiego gatunku muzyki słuchasz?

BL: Jako dziecko zacząłem słuchać polskiego rapu i tak już zostało, że jest to dominujący gatunek w moim repertuarze. Aczkolwiek nie zamykam się na inne gatunki. Wszystko zależy od dnia i nastroju. W playliście mam kawałki od starego dobrego rocka poprzez muzykę klasyczną kończąc na trance’owych setach.

7. Ulubiona potrawa, na którą możesz sobie pozwolić w momentach zwanych „cheat meal”?

BL: W czasie „cheat meali” uwielbiam wszystko co ma nadmiar węglowodanów i tłuszczy trans. Ale gdybym miał wybrać faworytów to byłyby to Pancakes’y i pizza.

8. Gdybyś mógł posiąść jeden dar z filmów o superbohaterach, co byś wybrał?

BL: Chciałbym czytać w myślach i przewidywać przyszłość. Zapobiegałbym wszystkim złym zdarzeniom, nigdy nie dał się oszukać i zawsze miałbym przewagę i był o krok przed moimi przeciwnikami.

9. Wymarzone miejsce, które chciałbyś odwiedzić?

BL: Kręci mnie egzotyka i miejsca nieskażone ludzką ręka. Wiec na pewno niebawem będę planował wycieczkę gdzieś w okolice Karaibów. Kolejnym miejscem które marzy mi się odwiedzić to Japonia ze względu na kulturę oraz fakt, że jest ona kolebką wschodnich sztuk walk.

10. Czy posiadasz jakieś motto, którym kierujesz się w życiu?

BL: „Nie chodzi o to, żeby liczyć dni w swoim życiu, ale sprawić żeby każdy dzień się liczył.”

11. Jaki jest Twój największy życiowy sukces?

BL: Myślę, że największym sukcesem jest fakt ze nieustannie kroczę obraną wiele lat temu ścieżką. Miałem wielu znajomych z maty czy innych sportów którzy byli lepsi ode mnie mieli dużo więcej talentu i lepsze predyspozycje, ale gdzieś tam w pokusach codziennego życia zboczyli z drogi. Więc myślę, że fakt nieustannego realizowania pasji jest o wiele większym sukcesem niż moje wygrane walki czy zdobyte tytuły.

12. Jaką cechę uważasz w sobie za najcenniejszą?

BL: Myślę, że najważniejszą moją cechą nie tylko w sporcie, ale i w życiu jest determinacja i umiejętność stawiania sobie celów i ich skrupulatnej realizacji.

13. Z jakiej rzeczy/czynności, w żadnym wypadku nie byłbyś w stanie zrezygnować?

BL: Nie mógłbym przestać trenować. Chcę to robić zawsze. Nawet gdy zdrowie i wiek nie będzie już kiedyś pozwalać na aktywne starty, chciałbym cały czas stawiać wysoko poprzeczkę tym młodym.

14. Czego nienawidzisz robić?

BL: Nienawidzę robić wagi. Zawsze zbijam bardzo dużo kilogramów co odbija się trochę na samopoczuciu i humorze.

15. Jeśli mógłbyś cofnąć czas i wymazać jedną sytuację z przeszłości, co by to było?

BL: Może chciałbym, żeby w wieku 5 lat zamiast na karate rodzice zaprowadzili mnie na zapasy albo boks. Na pewno wtedy byłbym znacznie dalej w MMA niż teraz. Ale najwidoczniej tak musiało być. Wierzę w przeznaczenie i tak naprawdę niczego nie żałuję.


Polub profil Bartosza Leśko na Facebooku -> kliknij tutaj.


Piszcie w komentarzach kogo chcielibyście widzieć w kolejnych odcinkach!