MMA PLLew KazimierczukDaro Lew twierdzi, że przegrał ostatnią walkę w ten sam sposób co Ciryl Gane!

Daro Lew twierdzi, że przegrał ostatnią walkę w ten sam sposób co Ciryl Gane!

Daro Lew nie przestaje zaskakiwać. ”Groźny Lew” skomentował ostatnią walkę na szczycie wagi ciężkiej w UFC. Dariusz Kaźmierczuk twierdzi, że przegrał ostatnią walkę w ten sam sposób – co ostatni pretendent do pasa.

Lew

47-latek pod koniec października stoczył drugi pojedynek w organizacji MMA VIP. Trzeba przyznać, że ”Daro Lew” był bardzo blisko drugiego zawodowego zwycięstwa. Debiutujący Marek Molak był w dużych opałach. Ostatecznie jeszcze w pierwszej rundzie mieliśmy zwrot akcji. Molak ciosami w parterze znokautował Kaźmierczuka.

Daro Lew: Zrobił ten sam błąd co ja!

Dariusz Kaźmierczuk uważa, że Ciryl Gane (10-1) zrobił ten sam błąd w walce, i dlatego nie został nowym mistrzem wagi ciężkiej. Francuz w piątej rundzie miał świetną pozycję, ale postanowił zaryzykować i pójść po technikę kończącą.

Ostatnie UFC 270 Ciryl Gane i jak ja widziałem tą walkę. Co się stało, że Gane przegrał tą walkę. Zrobił ten sam błąd co ja. No niestety muszę to powiedzieć, ale przegrał walkę dlatego, że poszedł do nogi i chciał zrobić skrętówkę. Źle się do tego zabrał i widać, że parterowo nie jest jakoś super za dobry. Antylopa mi uciekła, a on przegrał tą walkę – szkoda, stawiałem na Cyrila. Jak to mawiają siła nie boi się techniki.        

Całe wideo poniżej:

Zobacz także:

MMA VIP pozywa Kanał Sportowy! Mamy odpowiedź! Zaskoczeni?

To się dzieje naprawdę! Marcin Najman w mediach społecznościowych poinformował, że jego organizacja pozywa Kanał Sportowy. Ponadto ”El Testosteron” zaprasza w środę pod urząd miasta w Wieluniu.

Jacek Murański o walce ze Słowikiem: Byle nie u Marcina Najmana! Co wy na to?

To było zaskakujące pytanie nawet dla samego Jacka Murańskiego. ”Muran” w rozmowie z fightsport.pl został zapytany o potencjalny pojedynek z… Andrzejem ”Słowikiem” Zielińskim. Murański zapewnia, że taka walka na pewno nie mogłaby mieć miejsca na gali Marcina Najmana.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis