Dana White: Przyjdą nowe gwiazdy na miejsce Conora, NBA też się nie rozpadło jak odszedł Michael Jordan

Wygląda na to, że prezydent UFC, Dana White nie jest optymistycznie nastawiony na potencjalny powrót ciągle pełnoprawnego mistrza wagi lekkiej, Conora McGregora (21-3) do oktagonu.

Sternik największej organizacji MMA na świecie jest jednocześnie przekonany, że nawet wobec rezygnacji Irlandczyka z zawodowych startów w mieszanych sztukach walki, UFC wykreuje nowe światowej klasy gwiazdy:

„Conor nie może przetrzymywać tytułu, nie może wstrzymywać całej dywizji. Jest wielu zawodników, z którymi mam kontakt codziennie i którzy nie zasługują na taką dawkę irytacji. Szanuję Conora za to, co osiągnął, ale jeśli on chce tylko żyć przeszłością, to jego sprawa. Nie winię go za to. Jeśli będzie chciał wrócić, to wciągniemy go z powrotem w ten biznes. Ale na tę chwilę on nie może wstrzymywać całej dywizji.

Tak jest w każdym sporcie. W NBA czy w NHL, w czymkolwiek. Jeden sportowiec nie może wstrzymywać reszty. Kiedy Conor brał walkę z Mayweatherem, to już wtedy wątpiłem w to, czy kiedykolwiek powróci do oktagonu. Firma i nasz biznes musi się rozwijać. Będą inne gwiazdy na jego miejsce. NBA też się nie rozpadło jak Michael Jordan odszedł. Nie rozpadnie się też jak odejdzie Lebron James.”