MMA PLDana WhiteDana White: 100 procent zawodników boi się Khamzata Chimaeva, wszyscy pękają przed nim

Dana White: 100 procent zawodników boi się Khamzata Chimaeva, wszyscy pękają przed nim

Wygląda na to, że szef UFC Dana White jest coraz większym fanem Khamzata Chimaeva. Rosjanin ze szwedzkim paszportem posiada rekord 10-0 w MMA i 4-0 w UFC i wielkimi krokami zbliża się do walki o pas mistrzowski wagi półśredniej.

Chimaev ostatnią walkę stoczył w październiku na gali UFC 267 w Abu Dhabi, gdzie zdominował, przemielił i poddał Li Jinglianga. Po tej walce Rosjanin wyzywał do starcia już prawie wszystkich, łącznie z GSP i Brockiem Lesnarem.

Dana White: 100 procent zawodników boi się Khamzata Chimaeva, wszyscy pękają przed nim

Szef największej organizacji MMA na świecie w podcaście “The Jim Rome Podcast” przyznał, że wszyscy zawodnicy, którzy mogą zmierzyć się z Chimaevem odmawiają tej potencjalnej konfrontacji:

“Khamzat to najmocniejszy koleś z tych, których kiedykolwiek spotkałem. Dosłownie chce walczyć z każdym i nie obchodzi go kiedy i jak długo będzie musiał na walkę czekać. To naprawdę najmocniejszy gość z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia.

Na dodatek nikt nie chce z nim walczyć. Wszyscy się go pękają. Oczywiście, w mediach społecznościowych każdy chce ugrać coś dla siebie i pojawiają się wpisy na jego temat, ale kiedy przychodzą konkrety na temat walki, to już jest cicho. Ale nie mam do nich o to pretensji.

Chociaż jako zawodowy zawodnik możesz patrzeć na walkę z Chimaevem jak na potencjalną szansę zaistnienia. Ale nie jest tak. Na ten moment 100 procent zawodników boi się go. 100 procent.”

Zobacz także:

Okniński zdradził dlaczego zakończył współpracę z braćmi Oleksiejczuk: Leciutko palma odbiła!

To nie koniec wpisów Mirosława Oknińskiego na facebooku. Uznany trener postanowił zdradzić, dlaczego zakończył współpracę z braćmi Oleksiejczuk. Jest to duże zaskoczenie, bo przecież Cezary i Michał zdobywali ostatnio znaczne sukcesy pod skrzydłami Oknińskiego.

Juras komentuje zmiany u Mirosława Oknińskiego: Tam jest źle bardzo pod czapką!

Ta informacja zaskoczyła wszystkich. Mirosław Okniński za pomocą facebooka zdradził, że kończy współpracę z braćmi Oleksiejczuk, którzy w ostatnim czasie pod jego skrzydłami odnosili znaczące sukcesy. To nie koniec, ponieważ Okniński zapowiedział, że nie będzie u niego trenował również Robert Bryczek oraz Bartosz Szewczyk.