MMA PLBohaterowieCzarnobrody – najgroźniejszy pirat w historii!

Czarnobrody – najgroźniejszy pirat w historii!

Foto: Czarnobrody, Tapetus.pl

Sześć załadowanych pistoletów na ramieniu, czerwone wstążki na brodzie, lonty przyczepione do kapelusza, dziki wzrok i legenda nieustraszonego zdobywcy… Czarnobrody był najgroźniejszym piratem w historii. Edward Teach (Tache lub Thatch)  był angielskim piratem, postrachem mórz. W swojej pirackiej karierze miał zdobyć i złupić nawet 50 statków.

Czarnobrody, jego potęga i blady strach na morzu

4 okręty, 60 armat i od 300 do 400 ludzi wg różnych źródeł – takimi siłami dysponował Czarnobrody w czasie swojej największej świetności (1718 roku). Operował na Morzu Karaibskim i w północnej części Oceanu Atlantyckiego. Zaczynał od zdobytego francuskiego okrętu „La Concorde”, który przemianował na „Zemstę Królowej Anny”. Grasował i napadał statki przez około 2 lata, jednak dzięki niezwykłej skuteczności i nieustraszoności stał się prawdziwą morską legendą. Do dziś śpiewa się o nim piosenki, marzy o odnalezieniu jego skarbu (dziś jego równowartość szacowana jest na około 6 mln funtów). Był również postacią wielu filmów (np. „Piraci z Karaibów”).

Jak Czarnobrody został piratem?

Edward Teach, Tache lub Thatch urodził się około 1680 roku. Niewiele wiadomo o jego pochodzeniu (mógł pochodzić z Anglii, z Jamajki lub z Filadelfii). Nikt też nie wie, czy jego imię i nazwisko nie były przybrane. Pewną informacją jest natomiast to, że w latach 1702-1713 był kaprem Korony Brytyjskiej, czyli legalnym piratem, który mógł napadać na królewskich wrogów i łupić ich statki. Zarobek mógł być naprawdę wielki, bo w tym czasie drogą morską transportowano kosztowne dobra. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy skończyła się wojna. Co z kaprami, którzy zarabiali na napadach? Nie mogli się rozstać ze swoją „pasją”. W 1716 roku, czyli 3 lata po wojnie, został nielegalnym piratem u boku byłego kapitana kpt. Benjamina Hornigolda.

Czarnobrody – szybka kariera

Czarnobrody zaczynał swoją piracką przygodę od dowództwa jednomasztowcem. W międzyczasie do grupy piratów dołączył major Stede Bonnet. Edward Teach zauważył, ze major nie radzi sobie z krnąbrną załogą. Dołączył do niego i niewiele później przejął dowodzenie nad jego statkiem odsuwając konkurenta od dowództwa. Kolejną zdobyczą był  piękny, francuski „Revenge”, który Czarnobrody zdobył i przemianował na „Zemstę królowej Anny”. Uzbrojony w 40 armat żaglowiec był prawdziwym cudem, godnym pozazdroszczenia. Podczas gdy kpt. Hornigold wrócił do armii (dzięki amnestii), Czarnobrody został liderem piratów. Zdobył około 50 statków z cennymi towarami. Ale chodziło nie tylko o umiejętności walki. Czarnobrody był mistrzem pirackiego wizerunku. Niszczył przeciwników nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie.

„Mówiono, że z diabłem ma pakt…”

Część przeciwników poddawała się bez walki. Edward Teach był wysoki, szczupły, barczysty. Czarną bujną brodę zaplatał w warkocze. Ubierał się na czarno, choć miał na sobie również purpurowy płaszcz. Nosił ze sobą 6 nabitych pistoletów, dwa kordelasy, masę mniejszych noży i sztyletów. Wyglądał jak prawdziwy demon wojny na morzu. Zawsze miał przy boku kobietę, z którą brał uroczysty ślub… i uroczysty rozwód, gdy nie była już mu potrzebna.

Do legendy przejdzie jego „test”. Postanowił sprawdzić, jak jest w piekle. Tam podobno miał trafić za swoje bandyckie wybryki. Wszedł z załogą pod pokład statku, nakazał podpalić wcześniej przygotowaną siarkę. Wytrzymał najdłużej z załogi duszącej się w oparach.

Śmierć Czarnobrodego

Teach mocno dał się we znaki swoim przeciwnikom. Zablokował nawet Charleston, ważne miasto portowe. Sam gubernator Wirginii Alexander Spotswood wysłał oddziały, by rozgromiły legendarnego pirata. Były to 2 statki handlowe (bez armat) pod dowództwem porucznika Roberta Maynarda. Zostały one szybko unieszkodliwione przez okręt „Adventure” Czarnobrodego, który stacjonował przy wysepce Ocracoke u wybrzeży Karoliny Północnej.

Pewny siebie Czarnobrody (myślał, że wrogowie zginęli lub łatwo się poddadzą) postanowił dokonać abordażu. Była to jednak zasadzka. Maynard wydawał się bezbronny i osamotniony, jednak na jego znak z luków wybiegli marynarze. W przewadze liczebnej rozgromili Czarnobrodego. Pirat zginął w walce. Maynard odciął głowę od ciała legendarnego zdobywcy, a korpus wrzucił do wody.

Mimo że Czarnobrody nie żyje od blisko 300 lat, nadal żywa jest jego legenda. Nadal żyje również opowieść o jego wielkim skarbie, którego lokalizacje znał tylko Czarnobrody. Lokalizacją podzielił się tylko z jedną osobą:

„Tylko diabeł i ja wiemy, gdzie są schowane”