Conor McGregor odpowiada na zarzuty o napaść na tle seksualnym

Przed powrotem do oktagonu na sobotniej gali UFC 246 w Las Vegas, Conor McGregor (21-4) musi zmierzyć się z szeregiem różnych pytań od dziennikarzy. Jednym z nich była kwestia jego rzekomej napaści seksualnej, której dopuścił się w 2019 roku.

W marcu dziennik New York Times poinformował o śledztwie prowadzonym przez irlandzkie służby, a dotyczącym napaści na tle seksualną. Sprawcą występku miał być Conor McGregor.

Wg irlandzkiego prawa, nie można w tym kraju podawać nazwisk osób zamieszanych w sprawy przestępstw seksualnych, stąd informacja na ten temat od New York Timesa.

W rozmowie z ESPN, McGregor odpowiedział na te zarzuty:

„Po prostu nie. Nie mogę powiedzieć nic na ten temat.”

Dziennikarz – Ariel Helwani – jednak nie przerwał wątku i zapytał się zawodnika, czy przeszkadzają mu te zarzuty w codziennym funkcjonowaniu:

„A czy tobie przeszkadzałoby bycie oskarżonym o takie sprawy? Proszę bardzo. Czas. Cierpliwość. Cierpliwość to umiejętność, którą trzeba opanować do perfekcji. Cierpliwość jest najtrudniejszą umiejętnością do nauczenia się, ale ciężko pracuję, by się jej nauczyć. Czas wszystko wyjaśni.

Teraz skupiam się na pasie, skupiam się na pozytywnych emocjach. I odmówię modlitwę w intencji tych, którzy próbują wyrządzić mi krzywdę tego typu oskarżeniami.”