Chael Sonnen broni McGregora: „Musiałby być frajerem, żeby nie uderzyć”

Foto: ufc.com
Foto: ufc.com

Dyskusja na temat awantury po walce Khabiba Nurmagomedova (27-0) z Conorem McGregorem (21-4) podczas UFC 229 trwa w najlepsze. Jednym z jej wątków jest kwestia: kto tak naprawdę zaczął? Chael Sonnen (30-15-1), zawodnik walczący obecnie dla Bellatora, pozostawił jasną wiadomość dla tych, którzy obwiniają za całe zajście McGregora.

Chael Sonnen już w najbliższą sobotę podczas gali Bellator 208 zmierzy się z Fedorem Emelianenko (37-5). 41-letni zawodnik wagi półciężkiej w trakcie czwartkowego spotkania z mediami był pytany między innymi o awanturę po walce Khabib vs. McGregor. W tej chwili nie wszyscy są bowiem przekonani, czy winę należy zrzucać na Nurmagomedova. To pokłosie ujawnionych nagrań, świadczących o tym, że to Irlandczyk uderzył pierwszy.

Chael Sonnen w całej awanturze trzyma jednak stronę McGregora. Przekonuje on, że „The Notorious” uderzył tylko dlatego, że czuł zagrożenie ze strony osób, które w ogóle nie powinny znaleźć się w oktagonie. Przypomina też znaną w sportach walki zasadę „broń się cały czas”.

Po pierwsze, oni powinni wsadzić sobie to wszystko w d… Ta cała dyskusja została wywołana przez jakichś krzykaczy. Jeśli ktoś ewidentnie ma wobec ciebie agresywne zamiary i znajduje się w zasięgu twoich ramion, to byłbyś frajerem, gdybyś pozwolił mu uderzyć jako pierwszemu. Jeśli wasi tatusiowie nie byli na tyle mądrzy, żeby was tego nauczyć, to zapamiętajcie to sobie.

Nie jestem obrońcą Conora McGregora, ale on miał prawo być w oktagonie. Miał licencję na walkę, która odbywa się na określonych zasadach, mówiących: „broń się cały czas”. On został zaatakowany przez kogoś, kto nie miał prawa znajdować się w oktagonie. To ten ktoś wywołał bijatykę.

Nie zapominajcie, że to Khabib wyskoczył z oktagonu i rzucił się na Dillona Danisa. Jeśli więc mówicie, że to Conor uderzył pierwszy, po prostu przeinaczacie fakty. On miał pełne prawo uderzyć faceta, który go zaatakował.

Nurmagomedov grozi opuszczeniem UFC

Jedną z osób, która wdała się w oktagonie w bijatykę z Conorem McGregorem, był Zubaira Tukhugov (18-4). Po tym, jak UFC podjęła decyzję o odwołaniu jego walki z Artemem Lobovem (13-14-1), przyjacielem Irlandczyka, Khabib Nurmagomedov zagroził opuszczeniem federacji.