Bokser wszech czasów vs. jednoręki zawodnik MMA? Mayweather vs. Newell – to ma sens!

Od pewnego czasu sporo mówi się, o tym jakoby Floyd Mayweather Jr. miał zając się uprawianiem MMA i wystąpić w UFC. Jeden z najlepszych bokserów w historii kusi w mediach społecznościowych takim obrotem spraw.

Oczywiście sporo mówi się o rewanżu za ubiegłoroczny pojedynek bokserski, czyli walkę z Conorem McGregorem (21-3). Pod względem sportowym pojedynek ten nie ma sensu i to w znacznie większym stopniu niż pierwsza walka na zasadach bokserskich.

Sporo mówi się też o CM Punku (0-1). Obaj są niezwykle popularni, więc pod względem finansowym na pewno byłoby to bardzo interesujące dla UFC. Pytanie tylko, czy Floydowi ewentualne zwycięstwo nad wyśmiewanym w środowisku MMA byłym wrestlerem coś by dało?

Czy jest więc rywal, więc inny rywal, z którym pojedynek również wzbudziłby spore zainteresowanie.

Jest. Nick Newell!

Nick Newell (14-1) urodził się bez lewej ręki, a dokładniej rzecz biorąc jego lewa ręka kończy się w okolicach wysokości łokcia. Zawodnik pomimo swojej niepełnosprawności świetnie sobie radzi w zawodowej karierze MMA. Odnosił kolejne zwycięstwa w znaczących organizacjach jak WSOF czy LFA. Jedynej porażki doznał z rąk czołowego zawodnika kategorii lekkiej na świecie Justina Gaethje (18-1). Teraz Newell wrócił po dłuższej przerwie, wygrał kolejną walkę i domaga się swojej szansy w UFC.

Walka pomiędzy Mayweather a Newellem ma sens. I jest kilka powodów.

1. Waga zawodników

Newell to zawodnik kategorii lekkiej (do 155 funtów). Chociaż ostatni pojedynek odbywał się w catchweight 165 funtów to docelowo zawodnik raczej będzie chciał rywalizować w swojej kategorii wagowej. Z kolei Mayweather walczył z Conorem w limicie do 154 funtów. Pięściarz walczył w tym limicie również kilkukrotnie wcześniej w swojej karierze. Także w tak prozaicznym aspekcie wszystko się zgadza.

2.  Zainteresowanie fanów i mediów

Nie ma się co oszukiwać. Niepełnosprawność  Newella, jego pokonywanie własnych słabości i dążenie do realizacji własnych marzeń jest niezwykle nośnym tematem. Jego debiut w najlepszej światowej organizacji MMA odbije się sporym echem. A debiut jednego z najlepszych bokserów w historii? Prawdopodobnie jeszcze większym. Dlaczego nie połączyć tego i nie stworzyć swoistej „superwalki” (przynajmniej pod względem medialnym).

3. Odpowiedzi na pytania

Zestawienie takiej walki pozwoli znaleźć odpowiedzi na wiele pytań.

Newell ma świetne podłoże zapaśnicze, czy Mayweather znajdzie na to odpowiedź?

W przypadku CM Punka są spore wątpliwości co do jego umiejętności. Newell to bez wątpienia wysokiej klasy zawodnik MMA. Czy bokser da radę sprostać komuś takiemu.

No i w końcu, choć to trochę pompatyczne, czy niepełnosprawny sportowiec pokona jednego z najwybitniejszych sportowców naszych czasów?

Każde z tych pytań jeszcze bardziej podsyca zainteresowanie, o którym wspomniałem w punkcie wyżej.

4. Sukces dla UFC niezależnie od wyniku

Jeśli wygra Mayweather to udowodni, że potrafi coś w MMA, co sprawi, że maszyna promocyjna na rzecz promocji rewanżowej walki z McGregorem ruszy pełną parą.

Z kolei, jeśli wygra Newell to organizacja zyska nowego świetnie wypromowanego zawodnika z fascynującą historią.

Każdy z nich ma coś do udowodnienia. Tak więc… dlaczego nie?

 

(tekst inspirowany artykułem Simona Heada z MMAJunkie.com)