MMA PLBabilon MMABabilon MMA 11: Dawid Śmiełowski morderczym latającym kolanem nokautuje Damiana Zorczykowskiego [WIDEO]

Babilon MMA 11: Dawid Śmiełowski morderczym latającym kolanem nokautuje Damiana Zorczykowskiego [WIDEO]

Dawid Śmiełowski (6-0) tuż przed końcem walki znokautował niezwykle efektownie Damiana Zorczykowskiego (6-5) na gali Babilon MMA 11 w Radomiu.

Już po kilkudzisieciu sekundach Zorczykowski ruszył po obalenie. Były pretendent złapał klamrę i docisnął rywala do siatki. Dość długo pracował nad obaleniem, aż w końcu udało mu się obrócić i przewrócić przeciwnika. Zorczykowski podnosił pozycję i zadawał ciosy będąc w półgardzie. Będący z góry zawodnik Fight Club Łomża obijał też łokciami korpus rywala. W końcu walka wróciła do stójki, najpierw do klinczu a później już w dystansie. Wyższy o 17 cm od przeciwnika Śmiełowski trafił rywala dwoma ciosami. Zoryczkowski padł na deski, lecz błyskawicznie się pozbierał. Tuż przed końcem rundy zaliczył nawet jeszcze skuteczne obalenie.

Śmiełowski zaczął drugą rundę od trafienia mocnego ciosu prawą ręką. Zorczykowski odpowiedział na to obaleniem, tym razem jednak bez dłuższej kontroli. Później zawodnik ten złapał rywala za jedną nogę. Choć przyjął od zawodnika MMA Witkowo kilka mocnych ciosów to nie odpuścił i powoli sprowadził go do parteru.  Zorczykowski uzyskał dosiad i bił kolejne mocne ciosy. Śmiełowski oddał plecy, lecz rywal nie wykorzystał tego do próby poddania. Później Zorczykowski dociskał rywala do siatki i jeszcze raz go przewrócił. W ostatnich sekundach Śmiełowski próbował z pleców zapiąć trójkąt nogami.

W trzeciej rundzie Śmiełowski od początku spychał rywala pod siatkę. Starał się trafiać rywala. Kilkukrotnie trafił mocno przeciwnika. Śmiełowski popełnił błąd i znalazł się w parterze na plecach.  Po kilkudziesięciu sekundach walka trafiła do klinczu, lecz nie na długo. Zorczykowski efektownie wyniósł swojego przeciwnika. Na nieco ponad minutę przed końcem pojedynek raz jeszcze wrócił do stójki. Śmiełowski trafił i rywal znalazł się na deskach. Śmiełowski bił kolejne ciosy, lecz rywal zdołał wstać. Zorczykowski uciekł  na drugą stronę klatki. Śmiełowski rozpędził się i idealnie trafił latającym kolanem kończąc walkę. Choć zawodnik MMA Witkowo przegrywał na kartach punktowych to zdołał zakończyć pojedynek na 14 sekund przed jego zakończeniem.